„Alfa” zanotowała 40,2 mln wyświetleń (co przekłada się na ponad 63 mln godzin oglądania) i drugi tydzień z rzędu utrzymuje się na pierwszym miejscu listy najchętniej oglądanych filmów Netflixa. W pierwszym tygodniu emisji (film pojawił się na Netflixie na całym świecie 24 kwietnia) produkcja osiągnęła imponujące 38,2 mln wyświetleń (60,5 mln godzin).

Bohaterką „Alfy” jest Sasha, dla której granice ryzyka właściwie nie istnieją. Po osobistej tragedii wyrusza samotnie w australijską dzicz, licząc na oczyszczenie i ciszę. Zamiast tego trafia w sam środek śmiertelnej gry, w której staje się celem seryjnego mordercy (w tej roli Taron Egerton).

Co ciekawe, film zdobył fanów nie tylko imponującą rolą Charlize Theron, ale także chwytliwą ścieżką dźwiękową. Utwór „Go” zespołu The Chemical Brothers, którego Ben używa jako odliczania do startu polowania, pnie się w górę listy Spotify Viral 50 i jest najpopularniejszym globalnym utworem tygodnia w serwisie Shazam.

Za film odpowiada Baltasar Kormákur, specjalista od kina survivalowego, reżyser takich filmów jak „Everest”, „Bestia”, „Agenci”, „41 dni nadziei” czy „Na głębinie”.

„Film ma intrygujący punkt wyjścia, przyznaję, ale dość szybko redukuje fabułę do prostego schematu: ucieczka, zagrożenie, chwilowe wytchnienie, kolejny atak. Reżyser Baltasar Kormákur stawia na skrajny minimalizm dialogów i narracji, licząc najwyraźniej na to, że sama surowość i intensyfikacja ekranowego doświadczenia wystarczy, by utrzymać uwagę widza. Mam jednak wątpliwości, czy to się ostatecznie udaje” — pisze na łamach Onetu Dominik Jedliński.

Dodaje, że najmocniejszym argumentem za obejrzeniem „Alfy” pozostaje Charlize Theron. W ostatnich latach aktorka ewidentnie pozwala sobie na eksperymenty z kinem akcji.

„Theron łagodzi część problemów filmu samą swoją obecnością. Nawet gdy chcesz odwrócić wzrok, nie możesz jej zignorować” — ocenia w podobnym tonie Stephanie Zacharek z magazynu „Time”.

Najwięcej krytycznych uwag dotyczy scenariusza. Według Davida Ehrlicha z IndieWire fabuła została zbudowana na bardzo wątłych podstawach, przez co całość wydaje się niestabilna: „Powierzchowne gatunkowe ćwiczenie tak wątłe narracyjnie, że wydaje się, iż pęknie pod ciężarem jednego psychologicznego detalu”.

„Alfa” do zobaczenia na Netflixie.