Do incydentu doszło zaledwie 10 km od miejsca, w którym dwa tygodnie temu (w Płonnej) niedźwiedź rzucił się na 58-letnią kobietę — informuje lokalny serwis Korso Sanockie. Jej obrażenia były na tyle poważne, że służby, które pojawiły się na miejscu, odstąpiły od czynności ratunkowych. Kobieta zmarła. Morochów. Niedźwiedź zaczął się zbliżać do rolników. „Wyskoczył z zalesienia”
Rolnicy, w których kierunku podążał niedźwiedź, zdołali się uratować — schronili się bowiem w samochodzie. Informację o zdarzeniu potwierdziła lokalna policja w rozmowie z serwisem eSanok. Jak przekazała asp. Anna Oleniacz, oficer prasowy KPP Sanok, ostatecznie nie doszło do kontaktu niedźwiedzia z człowiekiem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podjechałem pod młodnik, który graniczy z pastwiskiem. W tym momencie niedźwiedź wyskoczył z zalesienia prosto na mnie. Widziałem, że idzie na mnie i zacząłem uciekać. Samochód był blisko, wskoczyłem do środka w ostatniej chwili
— relacjonuje w rozmowie z eSanok jeden z rolników, dodając, że zwierzę wystraszyło jego krowy.
Z jego relacji wynika, że zwierzę nie przestraszyło się obecności człowieka i hałasu. Jak dodał rolnik, wcześniej w okolicy spotykał już niedźwiedzie, ale wtedy nie były agresywne i uciekały.
Do sprawy odniósł się wójt gminy Bukowsko Marek Bańkowski, który wydał pilne ostrzeżenie. Zaapelował do mieszkańców o wzmożoną czujność i sąsiedzką solidarność. Władze gminy zapowiedziały również, że na bieżąco będą informować o dalszych krokach.