Jeden z głównych twórców serii Dying Light, Tymon Smektała, poinformował o odejściu z Techlandu i jednoczesnej rezygnacji ze stanowiska dyrektora marki cyklu postapokaliptycznych survival horrorów. Jak przekazał deweloper, wkracza on w „nowy rozdział”.
Niestety, nie dowiedzieliśmy się, co kryje się za tym tajemniczym stwierdzeniem. W poniższej wiadomości znalazły się jedynie podziękowania dla współpracowników, firmy oraz graczy, a także zapewnienia, że marka znalazła się w „dobrych rękach”.
Hej wszystkim!
Nie ma łatwego sposobu, aby to przekazać, więc po prostu to powiem:
Po latach z Dying Light, rozpoczynam nowy rozdział. To była niesamowita podróż i jestem dumny z tego, co zbudowaliśmy.
Dziękuję wszystkim utalentowanym ludziom z Techlandu, z którymi miałem okazję współpracować – zarówno w dziale produkcji, jak i wydawniczym – za pasję, energię i wspólną ambicję, by uczynić Dying Light ostatecznym doświadczeniem o tematyce zombie. Dokonaliśmy tego razem!
Dziękuję również naszej niesamowitej społeczności: wasza miłość, zaangażowanie i głośne wsparcie zawsze były naszą gwiazdą polarną. Pomogliście ukształtować to, czym stało się Dying Light.
Marka jest w dobrych rękach i jestem podekscytowany, widząc, jak rozwija się coraz bardziej, i nie mogę się doczekać, aby doświadczyć jej kolejnego rozdziału jako gracz. Zawsze będę kibicował Dying Light!
Dobranoc i powodzenia!
Smektała zaczął pracę w polskim studiu w 2013 roku jako projektant gier. Z czasem pełnił funkcję producenta (Dying Light), zastępcy reżysera oraz głównego projektanta (dodatek The Following). Gdy seria doczekała się sequela w 2022 roku, powiększając w ten sposób grupę fanów świata wypełnionego zombiakami, Smektała był już głównym projektantem.
Od listopada 2022 roku deweloper zasiadał w fotelu dyrektora Dying Light. Pod jego okiem ukazał się spin-off serii The Beast oraz rozszerzenie do „dwójki” – Bloody Ties.