Podczas spotkania hamburskiego Klubu Dziennikarzy Gospodarczych, Armin Papperger ujawnił, że Rheinmetall w ostatnim czasie ponad czterokrotnie zwiększył roczną produkcję amunicji średniego kalibru. W przypadku pocisków artyleryjskich skala produkcji wzrosła natomiast z 70 tys. do 1,1 mln sztuk rocznie.

Produkcja amunicji w koncernie Rheinmetall rośnie od 2022 r.

Niemiecki koncern sukcesywnie zwiększa produkcję od 2022 r., czyli od początku pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Armin Papperger zwrócił uwagę, że obecnie szczególnie duże jest zapotrzebowanie właśnie na pociski artyleryjskie, w tym kalibru 155 mm.

To standard szeroko rozpowszechniony w państwach NATO i intensywnie zużywany na froncie w Ukrainie. Pociski tego typu są bowiem niezbędne do obsługi systemów artyleryjskich NATO, jakie również trafiły na front w ramach wsparcia z Zachodu. Są to m.in. o polskie Kraby, CAESAR-y z Francji czy niemieckie Panzerhaubitze 2000 (PzH 2000). Poza tym pociski artyleryjskie kalibru 155 mm są wykorzystywane również w produkowanych w Ukrainie armatohaubicach 2S22 Bogdana i Bogdana-BG.

Dane podawane przez szefa koncernu Rheinmetall wskazują, że Niemcy produkują teraz więcej pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm niż Stany Zjednoczone. Według danych przedstawionych Kongresowi USA w lutym 2026 r. amerykańska produkcja pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm to nieco ponad 600 tys. sztuk rocznie.

Nie wystarczy do tego jednak zwiększona produkcja amunicji, ponieważ potrzeby Bundeswehry są znacznie większe i dotyczą nie tylko sprzętu, ale również ludzi. W latach 80. zeszłego wieku niemiecka armia była drugą (za USA) konwencjonalną potęgą NATO. Miała wtedy pół miliona ludzi w służbie czynnej, a w razie potrzeby mogła zmobilizować ich znacznie więcej. Obecna strategia zakłada rozwój i zwiększenie liczebności armii do co najmniej 460 tys. żołnierzy.

W kontekście sprzętu aktualnie Berlin rozważa zakup nawet 2,5 tys. opancerzonych pojazdów i 1 tys. czołgów. Gdyby doszło do realizacji tych planów, niemiecka armia znów mogłaby być rozpatrywana jako potęga pancerna Europy. Była nią pod koniec zimnej wojny, kiedy posiadała ok. 2 tys. czołgów.