Jeśli ziszczą się najgorsze obawy, podróże lotnicze staną się dla pasażerów w nadchodzących tygodniach i miesiącach prawdziwą próbą nerwów. Gdyby w wyniku wojny w Iranie i trwającej blokady cieśniny Ormuz zapasy kerozyny rzeczywiście się wyczerpały, może to doprowadzić do poważnych utrudnień w ruchu lotniczym. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) i Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) wydały niedawno pilne ostrzeżenia w tej sprawie.

Linie lotnicze przerzucają rosnące koszty na pasażerów. Niedobór ma już konsekwencje dla podróżujących: z powodu drastycznego wzrostu cen kerozyny, wiele linii lotniczych na całym świecie przerzuca przynajmniej część wysokich kosztów na swoich klientów. Przykład hiszpańskich linii lotniczych Volotea pokazuje, że prawa pasażerów mogą zostać w ten sposób naruszone. Od kilku tygodni klienci tej linii muszą liczyć się z koniecznością uiszczenia dodatkowej opłaty w wysokości do 14 euro na siedem dni przed wylotem — w zależności od zmian cen kerozyny. Volotea zawarła stosowną klauzulę w warunkach swoich umów.

Przerzucanie kosztów na pasażerów

Hiszpańska organizacja ochrony konsumentów Facua uważa te praktyki za nielegalne, oskarża linie lotnicze o brak przejrzystości w ustalaniu cen i złożyła oficjalną skargę. —Jeśli nie zostanie to szybko zakazane, istnieje ryzyko, że inne linie lotnicze również dopuszczą się podobnych nieprawidłowości — mówi Rubén Sánchez, przewodniczący Facua.

Wyższe ceny biletów nie są jednak jedynym problemem, z którym coraz częściej borykają się obecnie podróżni. Przede wszystkim grożą masowe odwołania lotów, gdyby dostawy paliwa lotniczego rzeczywiście uległy zakłóceniu, jak ma to już miejsce w niektórych częściach Azji. Również w Europie rysuje się taki scenariusz, ostrzega IATA — i to właśnie na początku letniego sezonu wakacyjnego.

W obliczu grożących niedoborów wiele linii lotniczych na całym świecie już zapobiegawczo ograniczyło swoją ofertę. Ostatnio niemiecka Lufthansa bez wahania odwołała 20 tys. lotów zaplanowanych na najbliższe miesiące. Co to jednak oznacza dla pasażerów, których to dotyczy?

Jakie są przepisy w UE?

Przynajmniej w Unii Europejskiej sytuacja jest jasna. Rozporządzenie w sprawie praw pasażerów określa, czego mogą oczekiwać klienci linii lotniczych. „W przypadku odwołania lotu pasażerowie mają zasadniczo prawo do odszkodowania w wysokości od 250 do 600 euro — w zależności od trasy lotu” — informuje Centrum Konsumenckie Saksonii. Dodatkowo przysługuje prawo do posiłków, zakwaterowania w hotelu i transportu zastępczego.

Rozporządzenie ma zastosowanie do wszystkich lotów rozpoczynających się na lotnisku położonym w UE, niezależnie od tego, gdzie ma siedzibę linia lotnicza wykonująca lot. W przypadku lotów z państwa trzeciego do UE ma ono zastosowanie tylko wtedy, gdy są one wykonywane przez linię lotniczą z siedzibą w UE.

Odszkodowanie jednak nie przysługuje, jeśli linia lotnicza poinformowała pasażerów o odwołaniu lotu co najmniej dwa tygodnie przed datą podróży. — Dlatego obecnie można założyć, że linie lotnicze będą starały się odwoływać loty z jak największym wyprzedzeniem, aby uniknąć obowiązku wypłaty odszkodowania pasażerom — mówi André Duderstaedt, ekspert ds. mobilności i ochrony zasobów w Federalnym Związku Centrów Konsumenckich w Niemczech. W ten sposób linie lotnicze uniknęłyby również kwestii, czy spodziewany niedobór paliwa lotniczego stanowi tzw. nadzwyczajną okoliczność.

Niedobór kerozyny „nadzwyczajną okolicznością”?

Taka okoliczność zwalnia bowiem linie lotnicze z obowiązku wypłaty odszkodowania przewidzianego w rozporządzeniu UE. Za „nadzwyczajne okoliczności” uznaje się na przykład strajki kontrolerów ruchu lotniczego lub klęski żywiołowe. Nie jest pewne, czy ewentualny niedobór paliwa lotniczego zostałby uznany przez sąd. — Decydujące znaczenie ma to, czy linia lotnicza podjęła wszelkie działania, aby móc zrealizować lot — wyjaśnia Kamila Kempfert, dyrektor Centrum Konsumenckiego w Görlitz. To, czy przysługuje prawo do odszkodowania, zależy od konkretnego przypadku. Podróżni powinni zatem dokładnie sprawdzić zawiadomienie o odwołaniu lotu.

Inaczej wygląda sytuacja w zakresie praw pasażerów poza UE, na przykład w Stanach Zjednoczonych. Nie ma tam jednolitych przepisów dotyczących odszkodowań w przypadku odwołanych lotów. „Każda linia lotnicza ma własne zasady dotyczące świadczeń w przypadku opóźnień lub odwołania lotów” — informuje amerykańskie Ministerstwo Transportu. To, czy linie lotnicze pokrywają w takich przypadkach na przykład koszty wyżywienia i zakwaterowania podczas długiego oczekiwania, zależy wyłącznie od ich dobrej woli. W przypadku odwołanych lotów pasażerowie mają prawo jedynie do natychmiastowego zwrotu ceny biletu.

USA mniej dotknięte

W przypadku USA niedobór kerozyny nie powinien być tak dotkliwy niż w innych regionach świata, ponieważ zależność od importu jest tam znacznie mniejsza. Według badania stowarzyszenia ochrony środowiska Transport & Environment dostawy, które zazwyczaj są transportowane przez cieśninę Ormuz, pokrywają około 30 proc. zapotrzebowania UE na paliwo lotnicze.

Nic więc dziwnego, że od początku wojny średnie koszty paliwa na pasażera wzrosły o 29 euro na lotach wewnątrzeuropejskich, a na lotach międzykontynentalnych nawet o 88 euro. A to właśnie przekłada się na ceny biletów.