Minister Żurek, który w środę w Zakopanem spotkał się z mieszkańcami, został zapytany przez Polską Agencję Prasową o wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie. Skazał on w środę Dawida B. — ojczyma 8-letniego Kamilka — na 25 lat więzienia. Matka chłopca ma spędzić w więzieniu 16 lat. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Zapoznam się z uzasadnieniem wyroku i będę rozmawiał z prokuraturą, która wnosiła akt oskarżenia. Jeżeli prokuratorzy uznają, że to zbyt łagodny wyrok, będzie apelacja i będziemy domagać się dożywocia, ale dziś tego nie przesądzam — powiedział szef MS.

Żurek ocenił, że kara dla głównego sprawcy jest surowa, jednak przypomniał, że prokuratura wnioskowała o dożywotnie pozbawienie wolności. Odnosząc się do wyroku wobec matki chłopca, podkreślił, że jego zdaniem ponosi ona także odpowiedzialność za dramatyczną sytuację, ponieważ nie reagowała na przemoc wobec dziecka.

Sprawa śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy

Środowy wyrok sądu nie jest prawomocny. Po wyjściu z sali rozpraw częstochowskiego sądu rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak podkreśliła, że rodzeństwo Kamilka zaskarży wyrok na ojczyma i matkę zmaltretowanego chłopca. Jak oceniła siostra Kamilka, kara nie jest adekwatna do winy. Jej zdaniem Dawid B. powinien otrzymać dożywocie, a Magdalena B. — 25 lat.

Z ustaleń śledztwa wynika, że 29 marca 2023 r. w Częstochowie ojczym 8-latka polewał chłopca wrzącą wodą, bił go, a następnie rzucił na rozżarzony piec węglowy. Dziecko doznało licznych obrażeń, w tym rozległych oparzeń obejmujących około 25 proc. powierzchni ciała oraz złamań. Po 35 dniach hospitalizacji chłopiec zmarł.

Śledczy ustalili, że przemoc wobec dziecka miała charakter długotrwały — Dawid B. wcześniej wielokrotnie znęcał się nad pasierbem, m.in. przypalając go papierosami. Przemoc dotykała także inne dzieci w rodzinie.