Pierwsze informacje o ewentualnym przejściu Zorana Arsenicia do Legii Warszawa pojawiły się już pod koniec grudnia ubiegłego roku, czyli tuż po tym, jak Marek Papszun został trenerem stołecznego zespołu.
W kolejnych miesiącach temat dalej żył swoim życiem. Wreszcie 27 kwietnia „Przegląd Sportowy” napisał, że Chorwat ma podpisać z Legią kontrakt 2+1.
W środę otrzymaliśmy dość konkretne informacje od portalu Legia.net. Jak czytamy: Arsenić uzgodnił już warunki indywidualnego kontraktu i przeszedł badania. Umowa na dwa lata z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
ZOBACZ WIDEO: Tak cieszyli się piłkarze Górnika. Legenda wzniosła Puchar Polski
Na tym jednak nie koniec. W związku z odejściem Radovana Pankova i nie do końca wiadomej przyszłości Artura Jędrzejczyka, do Legii ma przyjść jeszcze minimum jeden środkowy obrońca.
Papszun ściąga do Legii jednego ze swoich zaufanych ludzi z Rakowa. I nie przeraża go fakt, że Arsenić w tym roku będzie obchodzić 32. urodziny.
W obecnym sezonie Arsenić rozegrał raptem 18 meczów, ponieważ w wyniku brutalnego faulu Luisa Palmy z Lecha Poznań doznał złamania kości strzałkowej i musiał przejść zabieg, przez co stracił kilka miesięcy.