S&P Global, wielka firma analityczna, która monitoruje na bieżąco trendy na świecie wydała w środę serię raportów. To efekt ankiet u menadżerów do spraw zakupów w firmach produkcyjnych i usługowych, które w sumie składają się na obraz tendencji, aktywności w gospodarce. Historia tych wyliczeń pokazała, że dość dobrze obrazują publikowane znacznie później przez urzędy statystyczne dane o PKB.
Czytaj też: Budżet Polski napięty. Grożą nam cięcia programów socjalnych i podwyżki podatków?
I najnowsze wyliczenia nie są pochlebną recenzją dla Unii Europejskiej, a przynajmniej dla jej trzonu, czyli strefy euro. W kwietniu, choć na całym świecie widać poprawę, choć nawet w Wielkiej Brytanii nastąpiła poprawa, to w strefie euro doszło do spadku wskaźnika na negatywne obszary.
Indeks zbiorczy (przemysł i usługi) dla strefy euro spadł do 48,8 pkt przy progu równowagi na poziomie 50 pkt. Oznacza to spadek o aż 1,9 pkt w porównaniu z marcem i zarazem 17-miesięczne minimum. W przypadku sektora usług doszło do aż 62-miesięcznego minimum — podał S&P Global (spadek do 47,6 pkt z 50,2 pkt w marcu).

Zbiorczy wskaźnik PMI a PKB strefy euro
|
S&P Global Market Intelligence
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
— Ostateczne dane PMI dla strefy euro potwierdzają wcześniejsze oznaki recesji gospodarczej w kwietniu, ponieważ trwająca wojna na Bliskim Wschodzie hamuje ożywienie gospodarcze, które budowało się przed wybuchem konfliktu — skomentował w raporcie Chris Williamson, główny ekonomista biznesowy w S&P Global Chris Williamson.
„Recesja może się pogłębić”
— Chociaż jak dotąd wskazują one jedynie na niewielki, 0,1 proc. kwartalny spadek PKB, brak jakichkolwiek oznak rychłego złagodzenia kryzysu sugeruje, że recesja może się wkrótce pogłębić — ocenił ekonomista.
— Do tej pory sektor usług został najbardziej dotknięty, a przedsiębiorstwa zorientowane na konsumenta odczuwają szczególny ucisk, w obliczu podwójnego ciosu w postaci rosnących cen energii i zakłóceń w podróżowaniu — wskazuje Williamson.
— Jednak, chociaż sektor wytwórczy wykazywał dotychczas odporność, odzwierciedlało to wzrost zapasów, ponieważ firmy obawiają się dalszych podwyżek cen i ograniczenia podaży. To nie tylko osłabi wzrost produkcji w nadchodzących miesiącach, gdy zapasy zaczną słabnąć, ale będzie miało również efekt domina dla przedsiębiorstw z sektora usług, które są uzależnione od surowców przemysłowych, zwłaszcza żywności i oczywiście paliw rafinowanych, jeśli te dalsze obawy dotyczące podaży i cen się zmaterializują — podaje analityk.
Podkreśla przy tym, że gospodarkę strefy euro czeka prawdopodobna podwyżka stóp procentowych, co jeszcze bardziej uderzy w jej rozwój.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W strefie euro tylko we Włoszech można zauważyć poprawę nastrojów, bo wskaźnik łączony PMI wzrósł do 50,5 pkt w kwietniu z 49,2 pkt w marcu. W Niemczech natomiast spadło o aż 3,5 pkt do 48,4 pkt, w Hiszpanii o 3,7 pkt do 48,7 pkt, a we Francji o 1,2 pkt do 47,6.
Spadek aktywności biznesowej w Niemczech spadł najszybciej od trzech i pół roku, a inflacja producencka jest najwyższa od 26 miesięcy. Ekonomista S&P Gloabal Phil Smith ocenia, że prawdopodobny jest drugi kwartał z rzędu na minusie PKB największej gospodarki Europy, a jest to konsekwencja konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Dane dla strefy euro są tym bardziej niepokojące, że poza Unią gospodarka wydaje się kwitnąć. Nawet w Wielkiej Brytanii, która z Unii kilka lat temu się odłączyła.
Poza Unią widać przyśpieszenie
Kryzys irański wydaje się nie przeszkadzać pozostałym gospodarkom, a być może dostrzeżono już, że on mija i następuje poprawa napływu węglowodorów? Nawet przedsiębiorcy w Wielkiej Brytanii to najwyraźniej dostrzegli, bo łączony PMI nie tylko nie spadł, ale urósł o aż 2,3 pkt do 52,6.
Wyraźna poprawa nastąpiła tam w sektorze produkcyjnym — do 53,7 pkt i jest to maksimum 47-miesięczne. — Należy zauważyć, że wzrost produkcji jest częściowo wynikiem przyspieszenia zakupów przez klientów w celu złagodzenia spodziewanych wzrostów cen i zakłóceń w dostawach. Wraz z zakończeniem tego procesu w dalszej części roku, wraz ze spadkiem optymizmu biznesowego, wzrost w sektorze może ulec spowolnieniu, podczas gdy presja inflacyjna utrzymuje się na wysokim poziomie” — ocenił Rob Dobson, dyrektor w S&P Global Market Intelligence.
Mocno w górę poszły też usługi do 52,7 pkt z 11-miesięcznego minimum (50,5 pkt) w marcu.
Zbiorcze PMI poprawiły się też w Indiach (+1,3 pkt do 58,3 pkt), Chinach (+1,6 pkt do 53,1) i USA (+1,4 pkt do 51,7). Spadek zaliczyła Japonia, ale to wszystko na wzrostowych poziomach, czyli powyżej 50 pkt (-0,6 pkt do 52,4).
W przypadku Chin to drugie najlepsze dane od maja 2024 r. Komentator S&P Global podkreśla związki z nowymi projektami, ekspansją rynkową i wzrostem efektywności. „Utrzymane w ryzach koszty pozwoliły firmom utrzymać konkurencyjność cenową” — ocenił Yao Yu, założyciel RatingDog.
Odnośnie do USA, komentujący dane ekonomista Chris Williamson, wskazał, że dane z badania wskazują na wzrost PKB w umiarkowanym, rocznym tempie 1 proc. Podkreśla spadek popytu na usługi finansowe i ograniczenie wydatków wakacyjnych i na rekreację. Ostrzega przed wzrostem inflacji, który może doprowadzić do podwyżek stóp Fed.