Polska dysponuje odnawialnymi zasobami wody słodkiej na poziomie około 1600 m sześć. na mieszkańca rocznie, co jest wartością trzykrotnie niższą niż średnia europejska. Tymczasem susza i powodzie stają się trwałym wyzwaniem. 70 proc. zużycia wody w Polsce przypada na sektor energetyczny, co podkreśla kolizję między potrzebami energetyki a innymi sektorami gospodarki.


Problem suszy i powodzi nie jest już w Polsce zjawiskiem okresowym, ale stał się trwałym, strukturalnym wyzwaniem – podkreślali uczestnicy debaty „Woda jako zasób strategiczny”, która odbyła się w Katowicach podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Poziom odnawialnych zasobów wody słodkiej w Polsce wynosi około 1600 m sześć. na mieszkańca rocznie, co jest trzykrotnie niższą wartością niż średnia europejska.
Problemy dotyczą wszystkich sektorów: energetyki, przemysłu, rolnictwa oraz zaopatrzenia ludności i samego środowiska. 

Problem wody w Polsce przestał być kwestią okresową. To zagadnienie systemowe, obejmujące energetykę, rolnictwo, przemysł, planowanie przestrzenne, bezpieczeństwo państwa i potrzeby ludności. Polska funkcjonuje już w warunkach strukturalnego deficytu wody, a dotychczasowy model zarządzania nie nadąża za skalą ryzyk. To główne wnioski z debaty „Woda jako zasób strategiczny”, która odbyła się w Katowicach podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego. 

Pełen zapis sesji:



Jesteśmy na pograniczu. Dla gospodarki XXI wieku woda będzie tym, czym wcześniej była ropa


Woda jest dzisiaj tym, czym kiedyś była ropa…

Dr Kamil Jawgiel, geograf i hydrolog, lider Fundacji Hydroni, podkreślał, że woda jest podstawowym zasobem warunkującym rozwój gospodarczy, a jej dostępność wpływa bezpośrednio na decyzje inwestycyjne, energetykę i łańcuchy dostaw.

Jawgiel zwracał uwagę, że retencja nie jest „opcją środowiskową”, ale warunkiem stabilności gospodarki.


Z hydrologicznego punktu widzenia mamy trzy fundamentalne problemy: suszę, powódź i pogarszającą się jakość wody. Wszystkie one sprowadzają się do jednego rozwiązania systemowego – retencji, która powinna być traktowana jako infrastruktura krytyczna, a nie opcjonalne działanie środowiskowe.


Dr Kamil Jawgiel, lider Fundacji Hydroni Licencja: PTWP

Dr Kamil Jawgiel, lider Fundacji Hydroni Licencja: PTWP

Jednocześnie zauważał, że problemem jest niedopasowanie języka hydrologii do języka biznesu, bowiem woda nie jest jeszcze traktowana jako zmienna strategiczna.


Woda w XXI wieku staje się tym dla gospodarki, czym ropa była w XX wieku. To nie jest metafora, tylko opis realnego mechanizmu decyzyjnego – lokalizacja inwestycji, łańcuchy dostaw i bezpieczeństwo energetyczne zależą dziś od dostępności wody


– mówił dr Jawgiel. 


Polska traci rocznie 12 mld zł z powodu suszy, powodzi i pożarów. Czas wzmóc działania adaptacyjne


Woda jako system złożony – wymaga współpracy wielu sektorów jednocześnie

Profesor Leszek Książek, dziekan Wydziału Inżynierii Środowiska i Geodezji Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, podkreślał, że gospodarka wodna nie jest ani domeną inżynierii, ani ekologii, ani ekonomii, lecz ich nieustannego sprzężenia.


Gospodarka wodna jest obszarem, w którym nie istnieją czyste rozwiązania inżynierskie, ekonomiczne czy środowiskowe. Każdy problem ma charakter mieszany i wymaga współpracy wielu sektorów jednocześnie, co w praktyce jest największą barierą systemową.


Prof. Leszek Książek, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie Fot: PTWP

Prof. Leszek Książek, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie Fot: PTWP

Jego zdaniem najważniejszym ryzykiem w zarządzaniu nią nie jest brak technologii, ale brak współpracy między sektorami oraz niewystarczające wdrożenie podejścia zlewniowego. 


Jeśli mówimy o renaturyzacji, to potrzebujemy przestrzeni. Potrzebujemy finansowania, potrzebujemy akceptacji społecznej


– zauważał prof. Leszek Książek.

Wskazał także na problem kadr i niedopasowania systemu edukacji do potrzeb sektora wodnego.


W Polsce może zabraknąć wody pitnej. Już ją czerpiemy z głębin


WWF Polska: naszym problemem jest kryzys decyzyjności

Kamil Kulesza z WWF Polska stawia sprawę inaczej. Jego zdaniem problemem w Polsce nie jest brak wiedzy, lecz brak zdolności do podejmowania długoterminowych decyzji.


Największym ryzykiem nie jest sama zmiana klimatu, lecz brak logiki i brak decyzyjności w systemie publicznym, który nie potrafi myśleć w horyzoncie dłuższym niż cykl polityczny.


Kamil Kulesza, WWF Polska Licencja: PTWP

Kamil Kulesza, WWF Polska Licencja: PTWP

Wskazał, że Polska rozwija np. ambitne sektory technologiczne (AI, centra danych), nie uwzględniając ich ogromnego zapotrzebowania na wodę. Zwrócił też uwagę na deficyt logiki systemowej i niespójność polityk publicznych.


Możemy budować centra danych i rozwijać sztuczną inteligencję, ale jeśli nie uwzględnimy ich zużycia wody, to tworzymy wizję gospodarki, która nie ma fizycznych podstaw funkcjonowania.


W jego ocenie „trzeba przestać milczeć i milcząco zgadzać się, że przyroda, w tym woda, jest zakładnikiem polityków i ich krótkowzrocznych interesów.”


MI: w polskiej polityce następuje zmiana paradygmatu

Zdaniem Magdaleny Sobieraj, zastępcy dyrektora Departamentu Gospodarki Wodnej Ministerstwa Infrastruktury, w ostatnich latach w polskiej polityce następuje jednak zmiana paradygmatu: od reaktywnego zarządzania kryzysowego do systemowego podejścia do gospodarki wodnej.


Odejście od reagowania na pojedyncze problemy na rzecz traktowania wody jako systemu pozwala nam łączyć politykę przeciwpowodziową i przeciwsuszową w jeden spójny model zarządzania.


Magdalena Sobieraj, Ministerstwo Infrastruktury Licencja: PTWP

Magdalena Sobieraj, Ministerstwo Infrastruktury Licencja: PTWP

Najważniejsze kierunki przez nią wymieniane to rozwój retencji (w tym małej), modernizacja melioracji oraz integracja polityki przeciwpowodziowej i przeciwsuszowej.


W Polsce na jednego mieszkańca mamy około 1600 m sześc. odnawialnych zasobów wody słodkiej rocznie, co jest wartością trzykrotnie niższą niż średnia w Europie. Największym wyzwaniem są postępujące zmiany klimatyczne oraz bardzo niski poziom retencji, który powoduje, że woda opadowa zamiast zasilać system, natychmiast z niego odpływa


– mówiła Magdalena Sobieraj.

Wskazywała również na istotne inwestycje finansowane ze środków krajowych i międzynarodowych.


Wyczerpywanie się zasobów to wyzwanie także dla spółek wod.-kan.

Mariusz Sowiński, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Łasku, wskazywał na konflikt interesów, jaki wpisany jest w funkcjonowanie spółek wod.-kan. 


Przedsiębiorstwo wodociągowe to taki konflikt interesów: z jednej strony oszczędzamy wodę, a z drugiej bez sprzedaży wody nie ma przychodów. 


 

WODA JAKO ZASOB STRATEGICZNY 003.jpg


WODA JAKO ZASOB STRATEGICZNY 003.jpg

Mówił też o wyzwaniach finansowych, jakie stoją przed branżą w związku z nowymi wytycznymi zawartymi w dyrektywach unijnych. Zapewniał jednak, powołując się na badania ankietowe przeprowadzone przez Izbę Gospodarczą Wodociągi Polskie, że Polacy to rozumieją i są gotowi zapłacić więcej za wodę, jeśli będą mieć gwarancję jej dobrej jakości.


Siedemdziesiąt procent ankietowanych jest gotowych zapłacić więcej za wodę i ścieki, pod warunkiem odpowiedniej jakości


– mówił Mariusz Sowiński.

Problem kurczących się zasobów widać z perspektywy branży, także dlatego, że szwankuje kontrola nad nielimitowanym wykorzystywaniem wód podziemnych – zauważał prezes MPWiK w Łasku. Przypomniał przy tym sytuację z 2019 roku, kiedy wody zabrakło w kranach mieszkańców Skierniewic. 


Biznes i podejście ekosystemowe – woda jako wspólna odpowiedzialność

Rafał Wróblewski, członek zarządu Nestle Polska, zaproponował podejście oparte na współodpowiedzialności i zarządzaniu lokalnymi ekosystemami wodnymi.


Woda musi być traktowana jako zasób strategiczny, który wymaga wspólnego zarządzania – biznes, samorządy i eksperci muszą działać w jednym ekosystemie, a nie równoległych strukturach. 


Rafał Wróblewski, Nestle Polska Licencja: PTWP

Rafał Wróblewski, Nestle Polska Licencja: PTWP

W jego ujęciu kluczowe jest przejście od myślenia na poziomie zakładu do myślenia zlewniowego.


Nie wystarczy działać w granicach zakładu, trzeba rozumieć cały lokalny bilans wodny i na jego podstawie podejmować decyzje inwestycyjne i środowiskowe.


Podkreślał również znaczenie standardów oraz współpracy między biznesem, samorządami i ekspertami.


Wszyscy korzystamy z wody. Musimy racjonalnie zarządzać tym zasobem

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.