Drony spadły w regionie Łatgalii, na wschodzie Litwy. Wcześniej wydano komunikat dla miejscowości Balvi, Lucyn i Rzeżyca o zagrożeniu w przestrzeni powietrznej. Mieszkańcom zalecono szukanie schronienia oraz zamknięcie okien i drzwi. Ostrzeżenia otrzymali po godz. 4 nad ranem [godz. 3 w Polsce].

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Groźny incydent na Łotwie. Rozbiły się dwa drony. Nadleciały z Rosji

Na miejscu pracują m.in. policja, wojsko, straż pożarna i służby ratownicze. Jeden z dronów spadł na skład ropy naftowej w mieście Rzeżyca, położonym przy granicy z Rosją. O zdarzeniu informowały zgłoszenia wysyłane na numer alarmowy. Gdy na miejsce ok. godz. 4 przybyli strażacy, rozpoczęli kontrolę i schładzanie jednego ze zbiorników. W składzie nie było otwartego ognia, nie wykryto też podwyższonej temperatury pozostałych zbiorników.

Jak podaje publiczny nadawca, drony wleciały w łotewską przestrzeń powietrzną z terytorium Rosji. Nie oznacza to jednak, że są to bezzałogowce należące do Moskwy.

Narodowe Siły Zbrojne Łotwy (NAF) poinformowały, że w akcję zaangażowano obronę powietrzną. Aktywowana została również jednostka patrolująca przestrzeń nad Bałtykiem.

LTV przypomina, że ostatnie ostrzeżenia dla mieszkańców wschodnich rejonów Łotwy pojawiły się w nocy z niedzieli na poniedziałek. „W tym czasie potencjalne zagrożenie dla łotewskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej związane z ukraińskim atakiem dronów na rosyjskie terminale naftowe” — pisze łotewska telewizja. 25 marca na terenie Łotwy rozbił się ukraiński dron.