Wojciech Szczęsny był jednym ze sportowców, który dołączył się do akcji Łatwoganga. Podczas transmisji z ust bramkarza padło kilka obietnic — zebranie 100 mln zł oznaczało, że na jeden mecz zostanie zawodnikiem Tajfuna Ostrów Lubelski, klubu „Maty”, 110 mln zł — wspólną partię golfa, natomiast 150 mln zł — nagranie wideo z Lamine’em Yamalem.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Bramkarz dotrzymał słowa, a filmik szybko stał się viralem. W rozmowie z Eleven Sports opowiedział o kulisach tego nagrania.

Tak Szczęsny zaangażował Lamine Yamala

— To było bardzo łatwe, bo tego dnia nie mieliśmy treningu, tylko rozruch, a Lamine miał chyba akurat rehabilitację. Cały czas oglądałem ten stream, pokazałem mu i szybko wyjaśniłem, o co chodzi. Powiedziałem, że jak będzie 150 mln, to musimy nagrać filmik. Nagraliśmy go przy 120 mln, ale wstawiłem przy 150 — zdradza Szczęsny.

— Byłem pod tak dużym wrażeniem, że bardzo chciałem się do tego dołączyć, bo uważam, że była to niesamowita akcja. Myślę, że możemy być wszyscy dumni z tego, co zrobił Łatwogang — dodaje bramkarz.

Szczęsny zostaje w Barcelonie. Co z Lewandowskim?

Polak zdradził również, że nic się nie zmieniło i na kolejny sezon planuje zostać w FC Barcelona. Wciąż niepewna jest natomiast przyszłość Roberta Lewandowskiego.

— Nie szepczę „Lewemu” do ucha, ale gdybym miał to robić na podstawie własnego doświadczenia, powiedziałbym mu, żeby skończył karierę, bo wtedy mogą się dziać najlepsze rzeczy — śmiał się Szczęsny. Według jego przeczuć sam Lewandowski nie wie jeszcze, jaką podjąć decyzję.