Jeszcze niedawno słabe wyniki na egzaminach oznaczały niższe szanse na dobrze płatną pracę, jednak obecnie rośnie liczba ofert skierowanych do kandydatów bez wyższego wykształcenia. Jak wynika z badań Grupy Progres, aż 17 proc. takich ogłoszeń oferuje pensje przekraczające 10 tys. zł brutto.

Praca bez studiów. W tych branżach dobrze płacą

Najczęściej dotyczy to sektorów, które od dłuższego czasu zmagają się z brakami kadrowymi. Transport, logistyka, budownictwo, przemysł, zawody techniczne, hotelarstwo czy gastronomia coraz częściej wynagradzają przede wszystkim konkretne kompetencje.

Analiza danych GUS za 2024 r. pokazuje, że osoby z wykształceniem policealnym, średnim zawodowym lub branżowym nadal mają mocną pozycję na rynku, a różnice w zarobkach między nimi a absolwentami uczelni wyższych nie są tak dotkliwe, jak mogłoby się wydawać.

Osoby z wykształceniem policealnym mogły liczyć na średnie wynagrodzenie w wysokości 7 515,19 zł, z wykształceniem średnim zawodowym – na 7 528,70 zł, z wykształceniem średnim ogólnokształcącym – na 6 854,34 zł, a z wykształceniem zasadniczym zawodowym – na 6 586,77 zł.

Nawet najniższe wartości – dla osób z wykształceniem gimnazjalnym (6 379,71 zł) oraz podstawowym i niepełnym podstawowym (6 318,77 zł) pozostawały relatywnie blisko ówczesnej średniej krajowej (8 944,79 zł brutto w 2024 r.).

– Osoby, które szybko zdobywają doświadczenie i specjalizują się w konkretnych zadaniach, bardzo często doganiają, a nierzadko przeganiają finansowo ludzi z wyższym wykształceniem. Widać to szczególnie w branżach deficytowych, gdzie pracodawcy są skłonni płacić więcej, żeby utrzymać pracownika – przyznaje Dąbrowska.

Prezeska Grupy Progres podkreśla, że ścieżki kariery nie są już liniowe – można zaczynać od podstawowych stanowisk, uczestniczyć w kursach, uzyskiwać uprawnienia branżowe i stopniowo awansować. Według niej osoby wybierające praktyczną ścieżkę często szybciej osiągają niezależność finansową niż absolwenci ogólnych kierunków studiów.

– To nie dyplom decyduje dziś o sukcesie zawodowym, ale umiejętność odnalezienia się w realiach rynku i gotowość do pracy tam, gdzie ta praca faktycznie jest – kwituje ekspertka.