— Dzisiaj przekażemy panu prezesowi TK, ale zarazem wszystkim sędziom TK, decyzję o której powiedziałem i będziemy oczekiwać rozmowy i reakcji pana prezesa, a nie rzecznika na to orzeczenie ETPCz. Konsekwentnie będziemy starali się nasz urząd objąć. Decyzja jest dość prosta, czytelna — stwierdził Krystian Markiewicz na briefingu prasowym nowo powołanych sędziów TK.

Niecałą godzinę później sędziowie wyszli z siedziby Trybunału. Okazało się, że Bogdan Święczkowski był dzisiaj nieobecny. Pismo zostało przekazane wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu, który miał zapewnić, że „zapozna się” z dokumentem. Miał też dodać, że na ten moment nie ma możliwości, by sędziowie objęli swoje obowiązki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Trybunał w Strasburgu nakazał dopuszczenie sędziów TK do pracy. Przełomowa decyzjaEuropejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał zabezpieczenie w sprawie nowo powołanych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał nakazał Polsce, by „właściwe władze nie utrudniały objęcia stanowisk przez sędziów”.

Trybunał podkreślił, że jest wyrok jest wiążący dla wszystkich instytucji i władz Rzeczypospolitej Polskiej, włączając w to prezesa Trybunału Konstytucyjnego. W związku z zabezpieczeniem prezes TK Bogdan Święczkowski ma „natychmiast przydzielić sędziom sprawy” i „stworzyć warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziego”.

Trybunał Konstytucyjny zareagował na decyzję ETPCz poprzez oświadczenie rzeczniczki prasowej. TK uważa, że do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu „nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów RP”. Przypomnijmy, w sprawie chodzi o Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Annę Korwin-Piotrowską i Marcina Dziurdę, którzy nie zostali zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego, by złożyć ślubowanie na sędziów TK. Dokonali tego aktu w Sejmie, a następnie poinformowali o tym prezydencką kancelarię. Z tego powodu Bogdan Święczkowski nie pozwala im na objęcie urzędów.