Jane Fonda zabrała głos po śmierci swojego byłego męża, Teda Turnera. Założyciel CNN i jeden z najpotężniejszych ludzi amerykańskich mediów zmarł 6 maja w wieku 87 lat. Aktorka opublikowała poruszające wspomnienie, w którym wróciła do ich wieloletniej relacji i nie ukrywała emocji.
„Wpadł do mojego życia jako olśniewająco przystojny, głęboko romantyczny pirat i już nigdy nie byłam taka sama” – napisała Fonda w długim wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Aktorka podkreśliła, że Turner był jedną z najbardziej charyzmatycznych osób, jakie spotkała. Wspominała jego ogromne poczucie humoru, inteligencję i strategiczne myślenie, które pomogły mu stworzyć medialne imperium. To właśnie Turner założył CNN – pierwszą na świecie całodobową stację informacyjną oraz Turner Broadcasting System. Był także twórcą Turner Classic Movies i jednym z najbardziej wpływowych ludzi w historii telewizji.
„Odyseja” – monumentalne widowisko. Oto zwiastun
Fonda przyznała jednak, że ich relacja była dla niej czymś znacznie więcej niż związkiem z potężnym biznesmenem. Jak podkreśliła, Turner nauczył ją wiary w siebie i dawał jej poczucie bezpieczeństwa, którego wcześniej nie doświadczała.
„Pomagał mi uwierzyć w samą siebie. Dawał mi pewność siebie” – wspominała.
Jane Fonda i Ted Turner byli małżeństwem od 1991 do 2001 r. Ich relacja od początku budziła ogromne zainteresowanie mediów. Hollywoodzka gwiazda o liberalnych poglądach i konserwatywny miliarder wydawali się kompletnymi przeciwieństwami. Mimo to szybko stali się jedną z najbardziej komentowanych par amerykańskiego show-biznesu lat 90.
Poznali się krótko po rozstaniu aktorki z politykiem Tomem Haydenem. To Turner miał zrobić pierwszy krok – zdobył numer Fondy i zaprosił ją na randkę. Początkowo aktorka podchodziła do tej znajomości z dystansem, ale ostatecznie między nimi wybuchło uczucie.
Ślub wzięli zaledwie rok później na ogromnej posiadłości Turnera na Florydzie. Choć przez lata uchodzili za zgodne małżeństwo, ich relacja nie była wolna od kryzysów. Fonda otwarcie mówiła później o problemach i różnicach charakterów, które z czasem okazały się zbyt duże. Para rozstała się w 2000 r., a rok później aktorka złożyła pozew rozwodowy.
Mimo rozstania pozostali jednak w dobrych relacjach. Fonda wielokrotnie podkreślała, że Turner był jej „ulubionym byłym mężem”, a konflikt po latach nie miał już dla niej żadnego sensu.
Nie żyje Ted Turner. To on zmienił oblicze telewizji
W swoim pożegnaniu aktorka wspominała również, jak wiele nauczył ją Turner – nie tylko o biznesie, ale także o naturze, ekologii i świecie. Biznesmen przez lata angażował się bowiem w działalność charytatywną i środowiskową, wspierając m.in. Organizację Narodów Zjednoczonych oraz projekty ekologiczne.
Jeszcze kilka miesięcy przed jego śmiercią Fonda publicznie mówiła o tym, jak ważną rolę odegrał w jej życiu i działalności społecznej. Podczas jednego z wydarzeń charytatywnych nie kryła wzruszenia, przyznając, że bez jego wsparcia wiele rzeczy nigdy by się nie udało.
Dziś jej słowa wybrzmiewają jeszcze mocniej. Bo choć ich małżeństwo zakończyło się ponad 20 lat temu, widać wyraźnie, że Ted Turner do końca pozostał jedną z najważniejszych osób w jej życiu.