O Nicol Pniewskiej świat usłyszał za sprawą relacji z Allanem Krupą, a właściwie w związku z rozstaniem, w które zamieszani byli także ich rodzice. Swego czasu Edyta Górniak i Bart Pniewski z pasją obrzucali się wzajemnie błotem.
Nicol Pniewska wyznaje, że miała łatkę bananowego dziecka. Monika Jarosińska: „NIE MASZ TALENTU”
Nicol dała się poznać również jako miłośniczka luksusu. Jakiś czas temu chwaliła się czekoladkami Louis Vuitton za 50 euro, a teraz oznajmiła, że jest posiadaczką Rolexa. Gdy prowadząca podcast „MamCast” zapytała pociechę stylisty o najdroższe rzeczy w jej garderobie, ta odpowiedziała:
Nie ma co ukrywać, nie okłamujmy się, większość moich ciuchów to jest szafa mojego ojca albo mojej mamy. To trzeba przyznać. Lubię pożyczać ich rzeczy albo po prostu je kradnę i już nie zwracam – zaczęła.
W dalszej części wywiadu ujawniła, że luksusowy dodatek otrzymała z okazji wejścia w dorosłość.
Ale faktycznie taką moją rzeczą, którą dostałam na 18. urodziny w Stanach, to jest zegarek i to jeszcze z grawerem w środku. Mam tu wygrawerowane „Z okazji 18. urodzin, kochamy cię, rodzice z bratem”. I to jest faktycznie zegarek, który trochę jest droższy. Moi rodzice zawsze mieli takie zdanie, że jak osiemnastka, to musi być mocny prezent – wyjaśniła, określając zegarek mianem „pamiątki”.
Może ktoś nie zauważył, to jest Rolex – dodała prowadząca podcast.
Też dostaliście z okazji 18. urodzin taką „pamiątkę”?