Poniedziałkowy szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej w stolicy Armenii miał być kolejnym krokiem w dialogu między Bratysławą a Kijowem. Robert Fico i Wołodymyr Zełenski rozmawiali o potrzebie utrzymywania otwartych kanałów komunikacji i szukania rozwiązań, które przyniosą konkretne efekty w relacjach dwustronnych.
Oprócz oficjalnych oświadczeń redakcja Aktuality.sk zwróciła uwagę na inny, równie ważny aspekt dyplomacji — komunikację niewerbalną. Zdjęcia ze spotkania ujawniają bowiem ogromną różnicę w podejściu obu polityków do zasad protokołu.
„Postawa premiera w tej sytuacji jest nieodpowiednia i niezbyt stosowna”
Podczas gdy Wołodymyr Zełenski w czarnym stroju z wojskowym akcentem zachował standardową, protokolarną postawę, Robert Fico przyjął swobodną pozycję, siedząc z nogami wyraźnie wyciągniętymi do przodu.
Ten szczegół nie umknął ekspertom, którzy podkreślają, że w dyplomacji nie ma przypadków. Według nich każde zachowanie wysyła określony sygnał.
Lucia Sandrin Breznayova, znana w mediach społecznościowych jako Madam Etiketa, specjalistka od etykiety, powiedziała dla portalu Aktuality.sk, że sposób siedzenia premiera nie pasował do tej sytuacji.
— Z punktu widzenia etykiety postawa naszego premiera w tej sytuacji jest nieodpowiednia i niezbyt stosowna, biorąc pod uwagę charakter spotkania — wyjaśnia Breznayova.
Jej zdaniem od polityka podczas tak formalnych wydarzeń oczekuje się, że będzie miał pełną kontrolę nad swoim ciałem.
— Podczas tak formalnych spotkań oczekuje się bardziej wyprostowanej i zdyscyplinowanej postawy, na przykład podeszwy butów powinny solidnie opierać się o podłogę — dodaje, podkreślając, że nawet swoboda ma swoje granice.
Ekspertka jednocześnie wskazuje możliwe wyjaśnienie, dlaczego premier przyjął taką pozycję, ale od razu zaznacza, że nie jest to żadne usprawiedliwienie.
— Rozumiem, że to może być styl, do którego jest przyzwyczajony, na przykład z klasy biznes w samolocie, gdzie taka pozycja jest naturalna i akceptowalna — podkreśliła w rozmowie z Aktuality.sk.
„Szczegół świadczący o braku szacunku”
Jeszcze ostrzej wypowiada się trener etykiety i męskiej mody Jakub Abraham. Jego uwagę zwróciły nie tylko sposób siedzenia, ale również techniczne mankamenty stroju premiera, które podkreślają negatywne wrażenie, jakie wywołuje wizerunek Słowacji.
— Na podstawie dostępnych zdjęć mogę z całą pewnością powiedzieć, że w żadnym wypadku nie jest to poprawna, dyplomatyczna postawa — ocenia Abraham w rozmowie z Aktuality.sk.
Według niego problemem jest nie tylko pozycja nóg, ale także zapięta przez pewien czas marynarka, która w pozycji siedzącej zniekształca sylwetkę.
— Zapięta marynarka podczas siedzenia to błąd sam w sobie. Premier zresztą zwykle nosi bardzo ciasne marynarki, raz nawet odpadł mu guzik — przypomina ekspert od mody.
Za najpoważniejsze uchybienie Abraham uważa brak szacunku, który przejawia się w detalach, często niezauważalnych na pierwszy rzut oka, ale w środowisku międzynarodowym odbieranych bardzo wyraźnie. Chodzi m.in. o pokazywanie podeszw butów.
— Nawet jeśli nie są one skierowane bezpośrednio w stronę prezydenta Ukrainy, to jednak jest to szczegół świadczący o braku szacunku i zdecydowanie niezgodny z dyplomatycznym i towarzyskim protokołem oraz zasadami etykiety — wyjaśnia Abraham.
Jego zdaniem takie zachowanie odbiera słowackiemu liderowi powagę.
— Podczas takich spotkań każdy, nawet najmniejszy szczegół odgrywa istotną rolę. Tutaj niestety wyglądało to bardziej jak siedzenie na torze bobslejowym niż bilateralne rozmowy doświadczonego przywódcy — dobitnie podsumował Abraham w rozmowie z Aktuality.sk.