– Nie jestem politykiem, więc mogę powiedzieć, że bardzo żyjemy ponad stan – powiedział Glapiński. Wcześniej, odnosząc się do dni wolnych na Zachodzie, mówił, że rozwój Polski w ostatnich latach zawdzięczamy ciężkiej pracy obywateli, głównie kobiet.
– Polacy, pod warunkiem, że będą wydajni i dobrze pracować, a rządy będą mądrze rządzić, mogą być jednym z najzamożniejszych krajów w Europie. Możemy dogonić i przegonić Niemcy – powiedział szef NBP.
„Do zrobienia jest wiele”. Jerzy Buzek mówi o największej bolączce Węgier
Ekonomista zaznaczył, że w tym celu „muszą powstawać politechniki, a nie uczelnie zarządzania i marketingu czy psychologii”. Powiedział, że Polska musi inwestować w naukę i innowacje. Odniósł się także do kwestii bezpieczeństwa.
Prezes NBP: Trzeba wprowadzić w Polsce pobór. Przykładem Finlandia
– Samo nic nie przychodzi. Adam Smith już to odkrył w XVIII wieku: praca ludzka tworzy bogactwo, chociaż jego kraj (Imperium Brytyjskie – red.) bardziej się wzbogacił na rabunku całego świata. Historia pokazuje, że również i nasz kraj był kolonią, ale zawsze sobie dawaliśmy radę dzięki twardej i mocnej pracy – ocenił Adam Glapiński.
Dalej mówił, że martwi go trochę, że „to pokolenie zostało tak trochę miękko wychowane i spodziewa się, że łatwo można dojść do dobrobytu rodziny i kraju”.
W kraju trzeba pracować i bronić go. Do wojska się trzeba zgłaszać. Trzeba wprowadzić w Polsce pobór, tak jak w cywilizowanych krajach. Przykładem może być Finlandia, która ma niezwykle wysoki poziom życia i standard życia codziennego
– powiedział.
Środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej wpisała się w analizy, które eksperci publikowali jeszcze przed środowym posiedzeniem.