Jak informuje policja, 46-letni mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Sąd Rejonowy w Olsztynie wystawił list gończy za mężczyzną. Został zatrzymany na terenie powiatu hrubieszowskiego w województwie lubelskim

— czytamy w policyjnym komunikacie.

Z informacji Onetu wynika, że mężczyzna to Paweł Kozanecki, adwokat skazany za spowodowanie śmiertelnego wypadku. 46-latek został zatrzymany ok. godz. 18. Był zaskoczony, nawet nie próbował uciekać i nie stawiał oporu. Jak dowiedział się Onet, mężczyzna w ostatnich dniach często zmieniał miejsca pobytu. Nocował w wynajmowanych pokojach w hotelach i innych obiektach tego typu.

— Zatrzymany był w klapkach — mówi Onetowi podinsp. Andrzej Fijołek, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie (w poszukiwaniach funkcjonariusze z Lubelszczyzny współpracowali z policjantami z woj. łódzkiego).

Jak dodaje, Paweł Kozanecki został zatrzymany w prywatnym mieszkaniu w Hrubieszowie.

Jak relacjonuje w komunikacie policja z Łodzi, po zatrzymaniu został przewieziony do jednostki policji, gdzie sporządzono niezbędną dokumentację. Następnie ma trafić do najbliższego zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe miesiące, odbywając zasądzoną karę. Nieoficjalnie wiadomo, że Pawłowi Kozaneckiemu w ukrywaniu się przed wymiarem sprawiedliwości pomagała żona.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

5 marca 2026 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie prawomocnie skazał Pawła Kozaneckiego na 1,5 roku więzienia oraz 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Złagodził tym samym wcześniejszy wyrok, który w kwietniu 2025 r. wymierzył mężczyźnie 2 lata więzienia i 5-letni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.

Paweł Kozanecki od początku maja br. był poszukiwany przez policję. Wystawiono za nim list gończy po tym, jak policja nie doprowadziła go do aresztu z powodu jego nieobecności w miejscu zamieszkania.

Paweł Kozanecki, czyli adwokat od „trumny na kółkach”, był poszukiwany listem gończym

Do wypadku doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo — Jeziorany. Według aktu oskarżenia, kierując Mercedesem, Paweł Kozanecki naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego — zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.

O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim Paweł Kozanecki nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.