Polska ma szansę włączyć energetykę jądrową do swojego miksu energetycznego w mniej niż pięć lat, jeśli małe reaktory złapią odpowiednie tempo, jak prognozował Michał Sołowow, którego cytuje agencja Bloomberga.

Pierwszy mały reaktor modułowy (SMR) we wspólnym projekcie jego firmy Synthos i kontrolowanej przez państwo spółki Orlen SA ma zostać uruchomiony pod koniec 2030 r., o czym Sołowow mówił podczas konferencji Bloomberg Future of Finance w Warszawie.

Brak snu działa jak alkohol. Ekspert ostrzega

Sołowow podkreślał, że choć jego przedsięwzięcie ma charakter prywatny, liczy na wsparcie państwa. Stwierdził bowiem, że w budżecie państwa ma nie być przestrzeni na wspieranie budowy kolejnego dużego obiektu jądrowego.

Polska, jak napisał Bloomberg, ma już zobowiązanie na 60 mld zł na dużą elektrownię jądrową na północy państwa.

Miliarder od lat apeluje o obniżanie cen energii w Polsce, żeby łatwiej przyciągać inwestycje. Wskazywał, że m.in. starzejące się elektrownie miały podnieść ceny prądu dla firm w Polsce do jednych z najwyższych na świecie.

Biznesmen inwestuje m.in. w chemię, energetykę i płytki ceramiczne w kilku krajach Europy, w tym w Holandii i we Francji, jak zaznaczył Bloomberg w swoim tekście. Teraz Sołowow chce dostarczać Polsce tańszą i czystą energię, budując małoskalowe reaktory jądrowe, które mają zastępować przestarzałe bloki węglowe.

Sołowow szacował też na konferencji, że Polska mogłaby zaoszczędzić od 310 mld euro (ok. 365 mld dolarów) do 370 mld euro w perspektywie 60 lat, jeśli postawi na SMR-y i jednocześnie ograniczy część planów dotyczących zielonej energii.

– Dzięki niewielkiej korekcie miksu energetycznego moglibyśmy zaoszczędzić ogromne pieniądze – powiedział w czwartek.