„Dziś w godzinach popołudniowych policjanci przystąpili do realizacji. 46-latek był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych – nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym” – przekazała w wydanym komunikacie łódzka policja.

Do tragedii doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo-Jeziorany w woj. warmińsko-mazurskim. Kozanecki, kierując mercedesem, przekroczył podwójną linię ciągłą, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka Audi 80. Kierująca audi 53-letnia Anna T. oraz jej pasażerka, 67-letnia Barbara N., zginęły na miejscu.

Kobiety pochodziły z Jezioran i sąsiedniej miejscowości. Sam adwokat nie odniósł obrażeń. Następnego dnia po wypadku opublikował w internecie nagranie, w którym określił zdarzenie jako „konfrontację bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach”. Oświadczenie odebrano jako skandaliczne.

– Policjanci z III Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, na podstawie listu gończego wydanego 22 kwietnia 2026 roku przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, prowadzą poszukiwania za Pawłem Kozaneckim celem odbycia przez niego kary pozbawienia wolności w wymiarze 18 miesięcy – przekazała.

Do sprawy we wtorek odniosła się także Okręgowa Izba Adwokacka w Łodzi, która informuje, że „na bieżąco monitoruje rozwój tej sprawy”.

„Wobec doniesień dotyczących niewywiązania się z zobowiązań finansowych względem pokrzywdzonych, zwróciłam się do Pana Pawła Kozaneckiego z pisemnym wezwaniem do złożenia stosownych wyjaśnień. Do chwili obecnej nie wpłynęła żadna odpowiedź” – czytamy w przesłanym Wirtualnej Polsce oświadczeniu.

Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi przypomina jednocześnie, że Kozanecki od dnia 1.01.2024 „pozostaje zawieszony w czynnościach zawodowych”. „Zawieszenie to nadal obowiązuje, a sprawa znajduje się na dalszym etapie postępowania dyscyplinarnego” – podkreśla Paulina Tomaszewska-Lipartowska.