Podczas VIII edycji Defence24 Days na PGE Narodowym w Warszawie spotkali się najlepsi eksperci ds. bezpieczeństwa w Polsce. Na jednym z ważniejszych paneli tego wydarzenia padła diagnoza: mamy kompetencje cybernetyczne. Jednak system ochrony infrastruktury krytycznej przed zagrożeniami fizycznymi i hybrydowymi wymaga pilnej przebudowy.

„Wojsko i cywile nie widzą się nawzajem” – to zdanie padło z ust dyrektora ds. strategicznej analizy bezpieczeństwa Orlenu – głównego dostawcy paliwa dla Sił Zbrojnych RP. Wojsko posiada systemy antydronowe, ale odpowiedzialność za obronę obiektów infrastruktury krytycznej spoczywa formalnie na ich operatorach. Tyle że operatorzy tych systemów nie mają. Dodatkowo nie widzą się z wojskiem ani organizacyjnie, ani technicznie.

Prof. Jacek Siewiera, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, potwierdził diagnozę bez owijania w bawełnę: systemy komunikacji wojskowej są rozdzielne od cywilnych. Radary lotnisk cywilnych nie są zintegrowane z Wojskowym Centrum Operacji Powietrznych. Ponadto procedury wspólnego działania w razie ataku hybrydowego pozostają nieprzetestowane. To ogromna praca legislacyjna i techniczna. Jeszcze jest ona przed nami. Dodatkowo finansowanie jest absolutnie krytyczne, żeby w ogóle ją zacząć.

Zamówienia publiczne luka bezpieczeństwa

Z kolei Angelika Cieślowska, prezes zarządu Doraco wskazała na problem, który branża budowlana widzi od lat, a władze konsekwentnie ignorują. Polska ustawa o zamówieniach publicznych nie pozwala zamawiającemu wskazać konkretnego dostawcy. W efekcie kryterium ceny decyduje o wyborze wykonawców i dostawców systemów dla portów lotniczych, portów morskich i infrastruktury energetycznej.

– Nie wiem, czy jest w ogóle zrobiony audyt, co my tam w tych systemach mamy – mówiła wprost. – Kto ma kody dostępu? Gdzie są przechowywane? Kto nimi zarządza? W licytacji, w której brałam udział jeszcze wczoraj w nocy, różnica między ofertą najtańszą a najdroższą wyniosła kilkaset milionów złotych. Można sobie wyobrazić, jak bardzo zjedzie wtedy jakość i kto będzie dostawcą rozwiązań.

Jej wniosek był jednoznaczny: infrastrukturę krytyczną – w tym wojskową, lotniczą i portową – powinny realizować wyłącznie firmy posiadające poświadczenie bezpieczeństwa przemysłowego. Nie przypadkowe konsorcja.

Izotop na granicy i paczki z Wilna

Prof. Siewiera ujawnił, że 17 kwietnia na polskich przejściach granicznych wykryto incydent izotopowy – banknot studolarowy promieniujący wielokrotnie powyżej tła. Bramki, które to wykryły, zostały sfinansowane i są obsługiwane przez Stany Zjednoczone. Europa własnego systemu detekcji zagrożeń radiologicznych i chemicznych po prostu nie ma.

– Tak długo, jak Komisja Europejska nie wprowadzi centralnego modelu finansowania ochrony infrastruktury krytycznej, nie będziemy mieli inicjatywy w zarządzaniu granicami zewnętrznymi UE – ocenił były szef BBN. Nawiązał także do serii paczek z materiałem wybuchowym nadanych z Wilna. Te paczki trafiły do centrów logistycznych w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Budujemy, ale nie wszystko jeszcze gotowe

Prezes PGE Systemy Robert Grochowski zapewniał, że spółka wdraża system umożliwiający lokalnym stacjom działanie autonomicznie podczas ataku, zanim połączą się z centrum. Trwa też uruchamianie dedykowanej sieci łączności FT450. Ta sieć została zaprojektowana wyłącznie dla energetyki. Ponadto pomija ona operatorów komercyjnych.

Moderator gen. broni w st. sp. dr Andrzej Fałkowski zapytał wprost: czy jesteśmy bezpieczni? – Jesteśmy bezpieczni. Wdrażamy taki system – odpowiedział Grochowski. – To nie znaczy, że jest już wdrożony – dodał po chwili. – Sieć 450 jest w trakcie uruchamiania.

Polska radzi sobie lepiej niż Unia

Na tle pesymistycznych diagnoz europoseł przytoczyła dane, które nieco rozładowały atmosferę. W 2025 roku CSIRT obsłużył ponad 272 tysiące incydentów. Skuteczność odpierania ataków sięgnęła poziomu ponad 99 proc. Jednocześnie zgłoszeń było o 144 proc. więcej rok do roku. To pokazuje, że sytuacja nie jest tak zła. Jednocześnie, jak zauważyła, może być dużo lepiej.

Płk Michał Golak z Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni wskazał jako najważniejszą systemową słabość brak skoordynowanego, proaktywnego zaangażowania wojska w ochronę infrastruktury cywilnej jeszcze w czasie pokoju. – Nie możemy czekać na kryzys – mówił. – Musimy być obecni już teraz, rozumieć środowisko, które później będziemy bronić.

Panel „Bezpieczeństwo energetyczne i infrastruktura krytyczna – priorytety ochrony” odbył się 6 maja 2026 roku podczas VIII edycji Defence24 Days na PGE Narodowym w Warszawie. To największa w Europie Środkowo-Wschodniej konferencja poświęcona obronności i bezpieczeństwu. Wydarzenie zgromadziło ekspertów ze środowisk wojskowych, akademickich, europarlamentarnych i biznesowych. Dodatkowo w dyskusji udział wzięli: Angelika Cieślowska, prezes zarządu Doraco, prof. Jacek Siewiera, były szef BBN, prezes PGE Systemy Robert Grochowski, płk. Michał Golak z Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni oraz przedstawiciel Działu Strategicznej Analizy Bezpieczeństwa Orlenu.

BA/S