Na koniec kwietnia oficjalne aktywa rezerwowe Polski, zarządzane przez NBP, wynosiły 254,8 mld euro, a w przeliczeniu na dolary amerykańskie 297,6 mld dol. — podał bank w komunikacie. Oznacza to wzrost o 1,2 mld euro w porównaniu koniec marca 2026 r. i o 6,9 mld dol. Rok do roku aktywa w przeliczeniu na euro wzrosły o 41,6 mld euro, a w przeliczeniu na dolary o 55,2 mld dol.

W kontekście zmian cen złota od czasu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie spadł jego udział w aktywach rezerwowych. Według wyliczeń NBP „złote rezerwy” miały na koniec kwietnia wartość 75,6 mld euro lub 88,4 mld dol., a w polskim złotym będzie to 322 mld zł.

Złoto na koniec kwietnia stanowiło 29,7 proc. całkowitych rezerw NBP, co oznacza wzrost o 0,3 pkt proc. w porównaniu do marca. Z racji spadku cen złota nie jest to rekord. Rekordowy był luty br., gdy aż 31 proc. rezerw stanowiło złoto.

Według Adama Glapińskiego, spadki cen złota trzeba przypisywać głównie sprzedaży przez banki centralne krajów zagrożonych kryzysową sytuacją wojny na Bliskim Wschodzie. Wymienił bank Turcji, który pozbył się w marcu 60 ton. Prawie 22 tony sprzedał też Azerbejdżan, a ponad 6 ton — Rosja — wynika z danych World Gold Council.

Czytaj także w BUSINESS INSIDER

W czwartek złoto podrożało o 1,5 proc. do niemal 4,8 tys. dol. za uncję. Spadek w skali miesiąca zmniejszył się do zaledwie 0,3 proc. W ciągu tygodnia złoto podrożało o 2,9 proc.