To odwrót od zapowiedzi podwyższenia ceł na auta już w tym tygodniu. Trump poinformował o tej decyzji we wpisie na własnej platformie społecznościowej Truth Social.

 

ZOBACZ: Trump zawiesił „Projekt Wolność”. W grę wchodzi nowy plan

 

„Czekałem cierpliwie, aż UE wypełni swoją część historycznej umowy handlowej, którą zawarliśmy w Turnberry w Szkocji – największej umowy handlowej w historii! Złożono obietnicę, że UE wypełni swoją część umowy i zgodnie z umową obniży cła do ZERA!” – napisał prezydent. „Zgodziłem się dać jej czas do 250. rocznicy powstania naszego kraju, w przeciwnym razie, niestety, ich cła natychmiast podskoczą do znacznie wyższych poziomów” – dodał.

Trump zapowiedział podniesienie ceł na auta z UE

Prezydent USA określił rozmowę telefoniczną z von der Leyen jako bardzo dobrą i podkreślił, że obie strony zgodziły się, że Iran nie może posiadać broni jądrowej.

 

Trump w ubiegłym tygodniu zapowiedział, że w tym tygodniu podniesie cła na auta z UE do 25 proc. z obecnych 15 proc. Wyższe cła mogłyby potencjalnie uderzyć również w Polskę, która jest ważnym producentem i eksporterem części samochodowych.

 

ZOBACZ: Trump zdecydował ws. Polski. Jest komentarz Rosji

 

Trump nie określił, o ile cła miałyby wzrosnąć i czego miałyby dotyczyć. W lipcu jednak kończy się obowiązywanie wprowadzonych tymczasowo 10-proc. ceł globalnych, które mają zostać zastąpione wyższymi, które, jak się wcześniej spodziewano, w przypadku towarów z UE wyniosą 15 proc.

 

Jeszcze w poniedziałek przedstawiciel USA ds. handlu (USTR) Jamieson Greer zapowiadał, że administracja USA wprowadzi zapowiadane przez Trumpa podwyżki, zarzucając Unii wolne tempo zatwierdzania umowy i chęć wprowadzenia poprawek, które zniekształcą porozumienie.

„Oni nic nie zrobili”. Administracja Trumpa niezadowolona z działań UE

Przypominał, że według zawartego latem 2025 r. w szkockim Turnberry porozumienia USA obniżyły cła na europejskie auta z 25 do 15 proc., a UE zobowiązała się do zerowych ceł na towary przemysłowe oraz uproszczenia regulacji korzystnych dla firm amerykańskich.

 

– Oni niczego z tego nie zrobili – powiedział Greer w wywiadzie dla CNBC, dodając, że prace legislacyjne w Parlamencie Europejskim nad zatwierdzeniem umowy przebiegają „bardzo wolno”, a zgłaszane poprawki ograniczałyby amerykański eksport.

 

– W pewnym momencie, po wielu miesiącach rozmów z europejskimi kolegami, prezydent uznał, że skoro Europejczycy nie wdrażają porozumienia, to my też nie musimy wdrażać go w całości – wyjaśnił.

 

ZOBACZ: „Trump był wszechobecny”, Europa ma „pustkę strategiczną”. „Le Figaro” o szczycie EPC

 

Amerykański urzędnik zapowiadał też, że spodziewa się zakończenia postępowań w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych Unii Europejskiej do lata, co – jak się oczekuje – ma być podstawą do zwiększenia ceł na produkty z UE.

 

Według umowy z Turnberry maksymalna stawka na niemal wszystkie towary z UE miała wynosić 15 proc., lecz po tym, gdy Sąd Najwyższy uznał większość ceł Trumpa za nałożone nielegalnie, taryfy zostały obniżone. Trump następnie wprowadził tymczasowe globalne 10-procentowe cła, które obowiązują do lipca br.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej