W komunikacie wyrażono kategoryczny protest i głębokie rozczarowanie decyzją MKOl, która „jest sprzeczna z podstawowymi zasadami uczciwości, odpowiedzialności i wartości olimpijskich”. Umożliwia ona sportowcom Białorusi występy pod flagą państwową, hymnem i innymi symbolami narodowymi, w tym dyscyplinach drużynowych. To pozwala również na udział we wszystkich kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Olimpijskie władze w Kijowe uważają, że decyzja zapadła w czasie, gdy Białoruś nadal wspiera zbrojną agresję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę i pozostaje wspólnikiem w wojnie.
„Terytorium Białorusi jest wykorzystywane do ataków rakietowych i dronów na ukraińskie miasta, a także do logistyki wojskowej i wsparcia armii rosyjskiej. Nie zaszły żadne zmiany w kontekście wojskowym ani humanitarnym, które uzasadniałyby powrót białoruskich reprezentantów do międzynarodowych imprez sportowych pod symbolami narodowymi” — poinformowano w czwartek.
W komunikacie przypomniano, że przez ponad cztery lata pełnoskalowej wojny Rosja, przy wsparciu Białorusi, zniszczyła setki obiektów sportowych na Ukrainie i odebrała życie ponad 600 ukraińskim sportowcom i trenerom.
Prezes Ukraińskiego Komitetu Olimpijskiego stwierdził wprost. „Wszystko, co możliwe”
„Wielu ukraińskich sportowców broni dziś kraju z bronią w ręku, oddając życie za wolność Ukrainy i bezpieczeństwo demokratycznego świata” — podano.
„Szczególny niepokój budzi fakt, że Białoruskim Komitetem Olimpijskim kieruje Wiktor Łukaszenka, syn samozwańczego prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. To powoduje dużą kontrolę polityczną nad sportem, a wszelkie twierdzenia o niezależności sportu od polityki wydają się cyniczne i oderwane od rzeczywistości” — uważają Ukraińcy.
„Ukraiński Komitet Olimpijski będzie nadal robił wszystko, co możliwe, aby głosy ukraińskich sportowców zostały usłyszane przez społeczność międzynarodową” — podkreślił Wadym Hutcajt, szef tamtejszego komitetu. (PAP)
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa