W poniedziałek Narodowy Bank Polski przedstawił sprawozdanie finansowe za rok 2025. Wynika z niego, że strata za ubiegły rok wyniosła 35,74 mld zł w stosunku do niespełna 13,35 mld zł straty za rok 2024. Choć bank centralny wyjaśnił powody takie stanu rzeczy, to przedstawiciele koalicji rządzącej wykorzystali te dane do ośmieszenia prezydenckiego projektu „Polski SAFE 0%”. W najnowszym komunikacie rzecznik prasowy NBP raz jeszcze wyjaśnia, skąd wzięła się wskazana strata i w jaki sposób bank centralny mógłby sfinansować potrzeby zbrojeniowe Polski.
Ponad 35 mld zł straty
W poniedziałek Narodowy Bank Polski przedstawił sprawozdanie finansowe za rok 2025. Wynika z niego, że strata za ubiegły rok wyniosła 35,74 mld zł w stosunku do niespełna 13,35 mld zł straty za rok 2024. Jak podał bank centralny, na wynik finansowy za 2025 r. wpłynęły głównie ujemny wynik z różnic kursowych walut obcych w kwocie -36,74 mld zł oraz ujemny wynik z tytułu prowadzonej polityki pieniężnej w kwocie prawie -21 mld zł, a także dodatni wynik zarządzania rezerwami walutowymi w kwocie prawie 24,7 mld zł. Koszty działania i amortyzacji wyniosły -2 mld zł.
NBP podał także, że na koniec 2025 r. kapitał NBP wyniósł ponad 58,5 mld zł.
Wzrost kapitału NBP na koniec 2025 r. w porównaniu z końcem 2024 r. (z 20 190,3 mln zł do 58 546,8 mln zł) był spowodowany przede wszystkim wzrostem rynkowej ceny złota. Sytuacja ta przełożyła się na wzrost kapitału NBP przez zwiększenie przychodów niezrealizowanych z wyceny złota w kwocie 79 284,7 mln zł (…). Na zwiększenie kapitału NBP oddziaływał też wzrost przychodów niezrealizowanych z wyceny cenowej instrumentów finansowych – głównie ETF w kwocie 5 645,4 mln zł
— poinformował NBP w sprawozdaniu finansowym.
Atak Koalicji Obywatelskiej
Sprawozdanie finansowe banku centralnego od razu do ataku na prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego od razy wykorzystała Koalicja Obywatelska. Przypomnijmy, że na początku marca prezydent i prezes NBP przedstawili propozycję „Polski SAFE 0%”, która zakłada finansowanie zakupów zbrojeniowych bez odsetek (0 proc. kosztów). Opiera się ona na wykorzystaniu zysków Narodowego Banku Polskiego (NBP) i powołaniu Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych (PFIO), mając na celu suwerenne finansowanie obronności. Propozycja ta od początku była podważana przez partię Donalda Tuska.
Nawrocki, Glapiński, gdzie te zyski!? Mamili Polaków obietnicami miliardów na obronność, a w NBP wykazali… gigantyczną stratę
— czytamy na profilu Koalicji Obywatelskiej.
Aha, czyli SAFE 0% Nawrockiego i Glapińskiego miałby zostać sfinansowany z zysku NBP, który za 2025 wyniósł MINUS 35,74 mld zł. Czy prezydent rozumie, że ze straty nie da się niczego zakupić, czy potrzebuje do tego jakiejś kolejnej rady doradców?
— atakowała z kolei posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Stanowisko NBP
Na te ataki w komunikacie prasowym odpowiedział rzecznik Narodowego Banku Polskiego. W czterech zarzutach odniesiono się do zarzutów podnoszonych przez polityków koalicji rządzącej.
Narodowy Bank Polski już wcześniej odnosił się do kwestii możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski i zaprezentował swoje stanowisko w tej sprawie. Materiały oraz wypowiedzi przedstawicieli NBP są dostępne na stronie internetowej banku. Podkreślaliśmy również, że w dyskusji, która przybrała polityczny charakter, Narodowy Bank Polski – jako niezależny i apolityczny bank centralny – nie może i nie będzie uczestniczyć
— czytamy.
Niestety, mimo przedstawienia wyjaśnień, nadal pojawiają się mylne i nieuprawnione interpretacje na temat wyniku finansowego NBP za 2025 rok, sugerujące brak źródeł finansowania dla wsparcia bezpieczeństwa i obronności państwa. Dlatego Narodowy Bank Polski ponownie przypomina podstawowe fakty
— dodano.
W komunikacie podkreślono, że bank centralny o przewidywanej stracie informował w sierpniu zeszłego roku. Wskazywano również wtedy jej przyczyny.
Po pierwsze, o przewidywanej stracie NBP za 2025 rok mówiliśmy publicznie już w sierpniu ubiegłego roku. NBP wskazywał wtedy, że istotne umocnienie złotego wobec walut obcych, szczególnie dolara amerykańskiego, może skutkować ujemnym wynikiem finansowym przekraczającym 30 mld zł. Dlatego nieuprawnione jest dziś przedstawianie straty NBP jako okoliczności zaskakujących czy wcześniej nieznanych.
Po drugie, NBP od początku wskazywał, że ewentualna wpłata mogłaby dotyczyć zysku za rok 2026, a więc środków przekazywanych dopiero w roku 2027.
NBP podkreśla również, że mowa była o wyjątkowym wykorzystaniu różnicy między ceną zakupu złota a obecną wyceną rezerw kruszcu – czyli mówiąc precyzyjnie: o możliwości realizacji części niezrealizowanych przychodów. Takie działania mogłyby być rozważane wyłącznie w sytuacji o wyjątkowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. A bezpieczeństwo jest warunkiem skuteczności naszej polityki pieniężnej: stabilności cen i złotego.
Narodowy Bank Polski przypomina jednocześnie, że rolą banku centralnego nie jest finansowanie bieżących potrzeb budżetu państwa ani pokrywanie deficytu budżetowego. Stabilność finansowa państwa wymaga zachowania niezależności banku centralnego oraz odpowiedzialnego zarządzania rezerwami strategicznymi kraju.
Po trzecie, informujemy, że niezrealizowane przychody z wyceny złota nadal utrzymują się na bardzo wysokim poziomie, oscylującym wokół 160 mld zł.
Po czwarte, NBP kontynuuje strategię zwiększania zasobów złota. Według stanu na koniec kwietnia 2026 roku posiadamy około 600 ton złota (dokładnie ponad 595 ton), a celem jest osiągnięcie poziomu 700 ton
— czytamy w komunikacie rzecznika NBP.
kk/PAP/wPolityce/NBP