W niedzielę 12 kwietnia odbyły się wybory parlamentarne na Węgrzech, które zakończyły 16-letnią władzę premiera Viktora Orbana. TISZA zdobyła wystarczająco dużo mandatów, aby uzyskać większość konstytucyjną w węgierskim parlamencie. Dzięki niej lider dotychczasowej opozycji Peter Magyar będzie mógł odwrócić kontrowersyjne zmiany konstytucyjne wprowadzone za władzy Orbana. Na jego partię zagłosowało 53 proc. wyborców. Koalicja Fidesz-KDNP zdobyła 38 proc. głosów.

Jak podaje węgierski tygodnik „HVG”, na blisko miesiąc po wyborach poparcie przejmującej władzę w kraju partii jeszcze wzrosło. Partię Magyara popiera już 70 proc. wyborców. Wyniki nowego sondażu ośrodka „Median” wskazują również, że 65 proc. Węgrów uważa, że ustępujący premier Orban powinien stanąć przed sądem.

– Pociąganie do odpowiedzialności lidera innej partii nie jest zadaniem Petera Magyara, premiera, ani żadnego innego lidera partii – zaznaczył.

Magyar skomentował wyniki najnowszego sondażu we wpisie na platformie X: „Brak mi słów. TISZA: 70 proc., Fidesz: 23 proc. Bezprecedensowe liczby, bezprecedensowa odpowiedzialność”.

Lider dotychczasowej opozycji podkreślił, że „prawdziwa praca” zacznie się 9 maja – w dniu zaprzysiężenia nowego rządu.

Wynik wyborów sprawił też, że nastroje społeczne na Węgrzech uległy zauważalnej poprawie. Obecnie aż 63 proc. Węgrów uważa, że sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku, a tylko 23 proc. jest przeciwnego zdania. W poprzednim takim badaniu odsetek optymistów był prawie dwa razy mniejszy.