Dlaczego o tym piszemy?
Aferę Collegium Humanum ujawnili w 2022 r. dziennikarze „Newsweeka” Renata Kim i Jakub Korus. Prywatna uczelnia w ekspresowym tempie i podejrzanych okolicznościach umożliwiała ukończenie podyplomowych studiów MBA, będących przepustką do zasiadania w radach nadzorczych państwowych spółek. Z jej usług korzystali wpływowi politycy różnych ugrupowań.
Jacek Sutryk wszedł do rad nadzorczych trzech spółek: dwóch komunalnych ze Śląska oraz Kolei Dolnośląskich, należącej do samorządu Dolnego Śląska. Został oskarżony o cztery przestępstwa związane z aferą. Według ustaleń śledczych, w procederze miały pomagać mu cztery osoby.
Co powiedział Jacek Sutryk?
Mimo zarzutów i aktu oskarżenia w sądzie Jacek Sutryk nie zamierza podać się do dymisji. Uważa, że mieszkańcy Wrocławia nie oczekują od niego takiej decyzji.
— Czy zarzuty są poważne, czy nie, to wykaże postępowanie sądowe. Raz jeszcze podkreślę, postępowanie w sprawie Collegium Humanum ma podłoże polityczne. Ludzie, którzy są winni bardzo poważnego procederu, są skutecznie omijani w przekazie medialnym i politycznym. Natomiast pokazuje się całe mnóstwo osób takich jak ja, które ja bym bardziej postrzegał w roli ofiar tego systemu — powiedział „Rzeczpospolitej” prezydent Wrocławia.
Jak stwierdził, gdyby wiedział, że „ta uczelnia i jej władze nie do końca etycznie się zachowują”, że to jest pewien zorganizowany proceder, to pewnie w tym nie wziąłby udziału”.
Jacek Sutryk podkreślił ponadto, że akt oskarżenia jest formułowany w oparciu o zeznania głównego oskarżonego, czyli rektora Collegium Humanum Pawła Cz.
Zobacz: