Krążące od kilku dni w sieci nagrania i zdjęcia z Libanu ujawniły, że żołnierz IDF zniszczył i znieważył stojącą w Libanie figurę Matki Boskiej. Według wstępnych ustaleń do incydentu doszło w miejscowości Debl, nieopodal granicy z Izraelem. Znamienne, że w tej samej wiosce pod koniec kwietnia inny izraelski wojskowy zniszczył figurę przedstawiającą Jezusa.
Rozpowszechnione materiały wywołały oburzenie i to nie tylko po stronie chrześcijan. Zachowanie Izraelczyka spotkało się z powszechnym potępieniem międzynarodowej opinii, a strona izraelska poinformowała, że mężczyzna zostanie ukarany.
Sikorski grzmi po incydencie w Libanie. „Niedopuszczalne”
W czwartek do incydentu odniósł się za pośrednictwem portalu X szef MSZ Polski Radosław Sikorski.
„Żołnierze IDF jednak wymagają szkolenia w szacunku do innych religii i kultur. Kolejne ofiary w strefie Gazy oraz ekscesy osadników na Zachodnim Brzegu też są niedopuszczalne. Jako 'occupying power’ Izrael odpowiada za traktowanie ludzi, nad którymi sprawuje kontrolę” – napisał.
Tego samego dnia oświadczenie w sprawie wydał dowodzony przez Sikorskiego resort. „Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP z oburzeniem odnotowuje kolejny przypadek znieważenia uczuć religijnych przez żołnierza Izraelskich Sił Obrony (IDF) w Libanie. Pogarda, z jaką potraktował figurę Matki Boskiej, obraża wrażliwość chrześcijan” – podano.
Izraelski żołnierz znieważył figurę Matki Boskiej. Reakcja polskiego MSZ
Jak czytamy w komunikacie, MSZ powołało się na artykuł 18. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ z 1948 r. Stanowi on, że „każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii.”
MSZ podkreśliło przy tym, że przystępując do ONZ, Izrael przyjął wartości tej organizacji wyrażone w Deklaracji. Ta sama zasada wolności religijnej znalazła zresztą odzwierciedlenie w Deklaracji Niepodległości Izraela przyjętej również w 1948 roku. Do grona sygnatariuszy należy natomiast Liban, na terytorium którego doszło do incydentu.
„Obowiązek zapewnienia poszanowania tego prawa o fundamentalnym znaczeniu dla godności człowieka spoczywa na każdym państwie. W Polsce znieważanie czyichkolwiek uczuć religijnych jest czynem karalnym” – przypomniano.
Zwrócono też uwagę na newralgiczny moment, w którym doszło do incydentu, czyli trwający na Bliskim Wschodzie konflikt, który w świetle ujawnionych faktów będzie jeszcze trudniej zażegnać.