W piątkowe popołudnie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dojdzie do kluczowego wydarzenia dla polskiego bezpieczeństwa. Nastąpi podpisanie umowy SAFE (Supporting Armed Forces in Europe), w ramach której Polska otrzyma niskooprocentowaną pożyczkę z UE w wysokości 43,7 mld euro, czyli prawie 185 mld zł.
Czytaj też: Koniec emigracji zarobkowej do Niemiec. Era wysokich zarobków minęła
Umowę podpiszą wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów Andrzej Domański. Towarzyszyć im będą komisarze unijni.
SAFE i skokowa modernizacja przemysłu
Minister Domański nie krył entuzjazmu wobec nowych możliwości finansowych. Podkreślił, że fundusze z programu SAFE są niezbędne do natychmiastowego wzmocnienia potencjału obronnego kraju.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
„Program SAFE jest potrzebny. Potrzebujemy zbudować silny przemysł obronny. Dzięki tej pożyczce będziemy mogli to zrobić natychmiast” — mówił Domański w programie „Graffiti”.
Szef resortu finansów odniósł się również do warunków pożyczki, wskazując na jej bezkonkurencyjność względem rynkowych mechanizmów dłużnych. Wyjaśnił, że Komisja Europejska pożycza kapitał na znacznie lepszych warunkach niż polski rząd czy Bank Gospodarstwa Krajowego. Co więcej, sytuacja geopolityczna sprawiła, że oferta stała się jeszcze atrakcyjniejsza.
„Teraz, po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, ta różnica jeszcze wzrosła. Ta różnica, czyli de facto korzyść z podpisania umowy SAFE, jest w tej chwili większa, niż była jeszcze kilka miesięcy temu” — zaznaczył minister.
Odpowiedź na zarzuty opozycji
Podpisanie umowy budzi jednak emocje po stronie opozycji. Politycy PiS, m.in. Michał Wójcik, sugerowali, że sygnatariusze dokumentu mogą w przyszłości stanąć przed Trybunałem Stanu. Domański określił te groźby mianem „bzdury”, przypominając, że Polska zaciągała już podobne zobowiązania w USA czy Korei Południowej.
Minister zdementował również plotki, jakoby premier Donald Tusk unikał złożenia podpisu pod umową z obawy przed konsekwencjami. „To kompetencja ministra finansów i ministra obrony narodowej” — uciął krótko Domański, podkreślając, że działanie rządu jest w pełni zgodne z literą prawa i interesem narodowym. „Nie zadrży mi ręka. To bardzo korzystna umowa” — podsumował.