Najważniejsze informacje:

  • Śledczy wskazują, że potrącenie nastąpiło o godz. 13.14, a zgłoszenie o wypadku wpłynęło o godz. 13.17.
  • Świadek rozmawiał z posłem w czasie poprzedzającym zdarzenie; później zadzwonił na numer alarmowy z telefonu podejrzanego.
  • Prokuratura informuje, że Łukasz Litewka był trzeźwy; na wyniki badań podejrzanego trzeba jeszcze poczekać.

Z ustaleń prokuratury wynika, że świadek, który dotarł na miejsce wypadku w Dąbrowie Górniczej, wykonał zgłoszenie, korzystając z telefonu podejrzanego kierowcy. Miał później zeznać, że podejrzany nie był w stanie sprawnie obsługiwać komórki.

Ściana deszczu sunie nad Polskę. Wiadomo, kiedy będzie najgorzej Śmierć posła Litewki. Śledczy przeszukali dom 57-latka

Śmierć posła Litewki. Śledczy przeszukali dom 57-latka

Jak wyglądała ostatnia rozmowa Łukasza Litewki?

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian przekazał „Faktowi”, że rozmowa świadka z posłem trwała od ok. godz. 13.00 do 13.14. – Świadek rozmawiał z Łukaszem Litewką aż do tragicznego momentu, gdy w słuchawce po prostu zanikł głos pana posła – mówił prok. Bartosz Kilian w rozmowie z „Faktem”.

Prokurator dodał, że śledczy mają precyzyjnie ustaloną długość połączenia, a także godzinę 13.17, gdy zgłoszenie o wypadku wpłynęło do operatora. W postępowaniu zabezpieczono też billingi telefonu posła, które potwierdzają kontakt właśnie z tym świadkiem.

Mundurowi zabezpieczyli na miejscu zdarzenia słuchawkę, która według przypuszczeń śledczych mogła znajdować się w uchu posła. Jak relacjonował rzecznik prokuratury, ma to znaczenie dla odtworzenia przebiegu zdarzenia, bo pozwala ustalić sposób prowadzenia rozmowy. – Nie było więc takiej sytuacji, że przytrzymywał telefon w ręku – dodawał prok. Bartosz Kilian w rozmowie z „Faktem”. Zabezpieczono również nagrania obejmujące fragment trasy, którą polityk przejechał krótko przed wypadkiem.

ZOBACZ TAKŻE: Tutaj zginął poseł Litewka. Jest nagranie

Po wypadku posła ruszyła lawina fake newsów. Jest komunikat

Po wypadku posła ruszyła lawina fake newsów. Jest komunikat

Co dalej w śledztwie po śmierci Łukasza Litewki?

Prokuratura informuje, że są już wyniki badań toksykologicznych pokrzywdzonego. – Jechał prawidłowo i był trzeźwy – dodał prok. Bartosz Kilian w rozmowie z „Faktem”.

Na wyniki badań podejrzanego śledczy wciąż czekają, bo panel toksykologiczny ma być szeroko zakreślony.

Dramatyczny wypadek. Poseł Łukasz Litewka zginął potrącony przez samochód

23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, Łukasz Litewka, został śmiertelnie potrącony przez samochód Mitsubishi Colt, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską.

Kierowcę zatrzymano, a 25 kwietnia sąd rejonowy zdecydował o aresztowaniu podejrzanego, dopuszczając jednocześnie możliwość wyjścia po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Mężczyzna opuścił areszt trzy dni później po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia.

Objęto go dozorem policji i zakazem opuszczania kraju, a po niepokojących wpisach w internecie oraz internetowych groźbach także stałą ochroną policji. Prokuratura zaskarżyła decyzję o zwolnieniu, uznając, że tylko bezwzględny areszt może zabezpieczyć prawidłowy tok śledztwa na jego wstępnym etapie.

Podejrzany usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.