To kluczowa informacja dla milionów kierowców planujących podróże w nadchodzących dniach.

Czytaj też: Cena złota idzie w górę mimo niepokoju na Bliskim Wschodzie. Słowa prezesa Glapińskiego podziałały

Nowe stawki maksymalne na weekend. Sprawdź, ile zapłacisz

Zgodnie z mechanizmem wprowadzonym przez rząd, minister energii w każdy dzień roboczy wyznacza górną granicę cen, po jakich stacje paliw mogą sprzedawać benzynę oraz olej napędowy. Od soboty 9 maja do poniedziałku 11 maja ceny na stacjach benzynowych nie mogą przekroczyć następujących poziomów:

  • benzyna 95: 6 zł 35 gr za litr, spadek o 6 gr/l
  • benzyna 98: 6 zł 85 gr za litr, spadek o 5 gr/l
  • olej napędowy (ON): 7 zł 3 gr za litr, spadek o 14 gr/l.

Przypomnijmy, że w piątek obowiązywały stawki: 6 zł 41 gr za litr benzyny 95 oraz 6 zł 90 gr za benzynę 98, oraz 7 zł 17 gr za olej napędowy.

Czytaj także w BUSINESS INSIDER

Warto zauważyć, że od momentu wprowadzenia systemu (31 marca) rynek przeszedł znaczną ewolucję — wówczas litr PB95 kosztował maksymalnie 6 zł 16 gr, ale olej napędowy był znacznie droższy niż obecnie (7 zł 60 gr).

Czytaj też: PPK, OFE, IKE, IKZE po zawirowaniach. Sprawdziliśmy, co stało się z oszczędnościami

Maksymalne ceny i wysokie kary

Obecne limity są możliwe dzięki obowiązującym rozwiązaniom legislacyjnym. Do 15 maja ceny paliw są chronione przez obniżoną stawkę VAT (zredukowaną z 23 do 8 proc.) oraz znacząco mniejszą akcyzę (obniżka o 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze ON). Kolejne obwieszczenie, określające stawki na wtorek, zostanie opublikowane w poniedziałek.

Mechanizm ustalania ceny maksymalnej opiera się na sztywnej formule. Uwzględnia ona średnią cenę hurtową na rynku krajowym, akcyzę, opłatę paliwową oraz ustawową marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr. Do całości doliczany jest podatek VAT.

Resort przypomina, że przekroczenie wyznaczonych limitów jest surowo karane. Nad przestrzeganiem przepisów czuwa Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Jeśli właściciel stacji zdecyduje się na sprzedaż powyżej ceny ogłoszonej przez ministra, naraża się na karę finansową do 1 mln zł.