
Grzesiowski o hantawirusie. „Niestety muszę powiedzieć, że to jest poważna choroba”
Źródło: TVN24Niestety to jest poważna choroba – tak w TVN24 doktor Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny mówi o hantawirusie. Zwraca uwagę na różnicę między tym zdarzeniem a pandemią COVID-19.
Świat obserwuje każdy ruch wycieczkowca MV Hondius, na którym pod koniec kwietnia stwierdzono zakażenie hantawirusem. – Sam hantawirus jest znany nam od ponad 50 lat. Występują również przypadki w Polsce, w Europie, w innych krajach naszego regionu, więc to nie jest jakiś nowy wirus, zaskakujący – wyjaśnił doktor Paweł Grzesiowski.
– Taka tendencja do tego, że mamy tych zakażeń więcej, występuje również w Argentynie, skąd pochodzi prawdopodobnie ten pierwszy przypadek. Tam opisano w ciągu ostatnich kilku miesięcy ponad tysiąc przypadków hantawirusa – komentował.
Gość TVN24 zwrócił przy tym uwagę, że w przypadku wycieczkowca przebywają tam osoby z 23 krajów, które muszą do nich wrócić i, jak przypomniał, „część z nich zresztą już to zrobiła (…), co też stanowi poważny problem„.
– Te osoby trzeba namierzyć. Trzeba sprawdzić, z kim one leciały i czy przede wszystkim leciały zdrowe, bo jeśli nie miały objawów, to nie zakażały – zaznaczył Grzesiowski.
Grzesiowski o „kluczowej różnicy”
Grzesiowski był następnie pytany o specyfikę tego wirusa. – Niestety muszę to powiedzieć, że to jest poważna choroba i oczywiście znamy różne przebiegi, od bardzo lekkich do śmiertelnych. Statystyka mówi, że nawet co trzeci pacjent może zginąć, jeżeli ma chorobę w płucach, czyli jest ta postać martwiczo-krwotocznego uszkodzenia płuc. Wówczas to przebiega naprawdę analogicznie do ciężkiego COVID-u – tłumaczył.
Dopytywany, czy sytuacja związana z hantawirusem na wycieczkowcu jest z jego punktu widzenia tak poważna, jak ta w czasie pandemii COVID-19, zaprzeczył. – Kompletnie bym tego nie porównywał – zaznaczył.

Holandia. Karetka pogotowia z pacjentem z wycieczkowca MV Hondius, który może być zakażony hantawirusem
Źródło: PAP/EPA/JOSH WALET
– Ja tylko podam jedną cyfrę, wskaźnik zakaźności: COVID prawie 20, hantawirus niecałe dwa. To jest kluczowa różnica, czyli jedna osoba chora może zarazić góra dwie zdrowe – poinformował Grzesiowski.
Grzesiowski mówił również o kwestii, którą warto rozważyć, czyli jaka jest możliwość izolacji na tym statku. Jak wyjaśnił, chodzi o odcięcie kanałów wentylacyjnych między kajutami. – Jeżeli tego nie ma, to tak naprawdę oni wszyscy oddychają tym samym powietrzem i to jest poważny problem – zaznaczył.
„Nie jesteśmy w stanie przewidzieć takich sytuacji”
WHO poinformowała, że do tej pory zgłoszono osiem przypadków możliwego zakażenia hantawirusem, powiązanych ze statkiem wycieczkowym MV Hondius. W pięciu z ośmiu przypadków udało się potwierdzić hantawirusa.
Dla trzech pasażerów – małżeństwa Holendrów i obywatela Niemiec – rejs skończył się śmiercią.
Grzesiowski zauważył, że przed tego typu rejsem dochodzi do oceny zdrowia pasażera, ale „nie jesteśmy w stanie przewidzieć takich sytuacji, ponieważ ten wirus wylęga się od dwóch do czterech tygodni, nawet do sześciu”.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JOSH WALET