Iga Świątek ma za sobą bardzo trudne tygodnie. Polka w tym roku nie dotarła do żadnego półfinału. Kilkanaście dni temu liczyła na przełamanie w Madrycie, ale w meczu 1/16 finału przeciwko Ann Li skreczowała w trzecim secie.
Świątek – McNally. Trzysetowy bój w Rzymie
Świątek jest rozstawiona w Rzymie z numerem „4”, a więc w pierwszej rundzie miała wolny los. Na kort wyszła więc dopiero w piątek (8 maja), a jej rywalką była Catherine McNally. Amerykanka zmagania w Rzymie rozpoczęła od pokonania w dwóch setach Darii Kasatkiny.
W pierwszym gemie spotkania Świątek została przełamana, ale zdecydowanie można było to uznać za wypadek przy pracy. Polka wygrała kolejne sześć gemów i pierwszą partię zakończyła po 29 minutach. Druga odsłona wyglądała zupełnie inaczej. Świątek z czasem zaczęła popełniać coraz więcej błędów. To sprawiło, że obserwowaliśmy tie-break, który nie potoczył się po jej myśli.
Eksperci zabrali głos po meczu Świątek – McNally
Tenisowi eksperci nie byli łagodni dla Świątek. Adam Romer już w trakcie spotkania był pełen obaw.
– Pierwszy raz w tym roku oglądam Igę na żywo i… choć ciągle nie martwię się zbytnio o wynik dzisiejszego meczu, to jednak widok gry Polki nie napawa mnie optymizmem – pisał redaktor naczelny „Tenisklubu”.
„2:43 z McNally. Potrzebuje Iga Świątek takich zwycięstw. Niezależnie, kto stoi po drugiej stronie siatki, nieistotne w jakim stylu. Dziś na plus na pewno spokój i praca na wygraną przez cierpliwe budowanie akcji. Bardzo trudny mecz, w dużej mierze przez błędne decyzje w ważnych momentach drugiego seta” – podkreślił Hubert Błaszczyk.
„Ważna wygrana Igi z kilku względów! McNally zagrała bardzo solidnie, nie wiele dawała za darmo, walczyła do samego końca o każdy punkt. Trzeba to było wziąć samemu i Iga to zrobiła.1,5 seta pod pełną kontrolą później troche turbulencji ale na szczęście z happy endem” – ocenił Dawid Celt.
„Dużo dobrego grania w 1. secie. Z elementów, które mniej mi się podobały – mało odwagi w dojściach do siatki przez co Iga traciła przewagę – napisał Maciej Zaręba z Canal+.
„Jedno wielkie UFFF… Pewność siebie budują zwycięstwa, a tych ostatnio było mało i nawet najlepszy trening sprawy nie załatwi. Pierwszy set świetny – konsekwentna gra z budowaniem punktów i ładnym topsinem. Potem niestety wyszedł kruchy mental i charakterystyczne usztywnienie” – ocenił Michał Chojecki z „Super Expressu”.
– Drugi set nie do zapomnienia – podkreślono na profilu „Z kortu – informacje tenisowe”.
Rywalką Świątek w 3. rundzie będzie zwyciężczyni meczu Emma Navarro – Elisabetta Cocciaretto.
- Trzysetowy thriller Świątek w Rzymie i taki finał. Polka przeszła do sedna
- To ona trwa u boku Świątek. Pokazali ją przy 4:2, i to niedaleko Abramowicz

Iga Świątek, Rzym 2026FILIPPO MONTEFORTEAFP
Caty McNally zaczepiła Francisca Roiga i sztab Igi ŚwiątekINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
