Napięcie między niemieckim Commerzbankiem a włoskim UniCredit rośnie. Ten drugi dąży do wrogiego przejęcia niemieckiej spółki. Aby odeprzeć atak, Commerzbank przedstawił nową, agresywną strategię do 2028 r. oraz pochwalił się wynikami finansowymi za pierwszy kwartał 2026 r. W ten sposób zarząd chce przekonać inwestorów do pozostania przy obecnym modelu.
Warto przypomnieć, że UniCredit oferuje za każdą akcję Commerzbanku 0,485 nowej akcji własnej, co odpowiada wycenie 30,80 euro za walor. Daje to łączną wycenę niemieckiego banku na poziomie 35 mld euro.
Commerzbank podał wyniki finansowe. Przekonają inwestorów?
– Rozpoczęliśmy rok od rekordowych wyników. To dowodzi, że nasza strategia działa i że ma większy potencjał, niż pierwotnie planowano. Rozwijamy się szybciej, niż oczekiwano, co odzwierciedlają nasze nowe cele do 2030 roku – ambitne, a jednocześnie niezawodne w realizacji. Każda alternatywa musi być oceniana w kontekście tego trendu – przekonuje Bettina Orlopp, dyrektorka generalna Commerzbanku.
Liczby zdają się potwierdzać te słowa. Zysk operacyjny banku wzrósł o 11 proc. do rekordowego poziomu 1,4 mld euro, a zysk netto poszedł w górę o 9 proc. do 913 mln euro. Przychody wzrosły o 5 proc. do 3,2 mld euro, natomiast wolumen kredytów dla klientów korporacyjnych skoczył aż o 16 proc.
Zarząd zrewidował również swoje prognozy. Cel wyniku netto na 2026 rok zwiększono do co najmniej 3,4 mld euro. Prognozę przychodów na rok 2028 podniesiono do 15 mld euro (z wcześniejszych 14,2 mld euro), a przewidywany zysk do 4,6 mld euro (z 4,3 mld euro). Do 2030 r. bank zakłada stopę zwrotu z kapitału netto na poziomie 21 proc.
Z perspektywy Commerzbanku komunikowany plan UniCredit pozostaje niejasny i obarczony znacznym ryzykiem realizacji, a jednocześnie opiera się na mylących narracjach dyskredytujących Commerzbank. UniCredit wzywa akcjonariuszy Commerzbanku do zaakceptowania wysoce niejasnego wyniku, rezygnacji z zysków oraz kontroli bez premii
– napisano w oficjalnym komunikacie, próbując zniechęcić akcjonariuszy do włoskiej oferty.
Zobacz wideo Więcej zarabiają ci, którzy częściej zmieniają pracę
Zwolnienia i sztuczna inteligencja. To plany niemieckiego banku
Commerzbank planuje przekonać akcjonariuszy do swojej wizji także poprzez intensywny rozwój sztucznej inteligencji, w którą zamierza zainwestować około 600 mln euro. Przedstawiciele banku argumentują, że „już dziś stosowane aplikacje AI zwiększają produktywność i jakość usług, przynosząc wymierne korzyści zarówno klientom, jak i pracownikom”. Spółka spodziewa się, że od 2030 roku inicjatywy oparte na AI wygenerują dodatkową wartość rzędu około 500 mln euro rocznie.
Wdrożenie nowych technologii pociągnie jednak za sobą cięcia kadrowe. Bank przewiduje, że sztuczna inteligencja pozwoli mu uwolnić i częściowo przegrupować około 10 proc. obecnych zasobów, co ma umożliwić pracownikom sprzedaży poświęcenie większej ilości czasu na doradztwo. W ramach tej transformacji zapowiedziano jednak redukcję zatrudnienia o kolejne 3000 etatów.
Commerzbank będzie nadal działać w najlepszym interesie swoich akcjonariuszy oraz innych interesariuszy, koncentrując się na budowaniu trwałej wartości. Bank pozostaje otwarty na rozmowy, jeśli UniCredit będzie gotowy zaoferować atrakcyjną premię i zaangażować się w plan uwzględniający kluczowe filary modelu biznesowego i strategii Commerzbanku
– dodano na zakończenie w komunikacie.
Przeczytaj też: Inwestorzy wiedzieli o ruchach Trumpa? Transakcje za 7 mld dol. „Nietypowe„.