„Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem” – przekazał Sławomir Mentzen we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Współprzewodniczący Konfederacji zaznaczył, że do Londynu przybył prywatnie z żoną i dziećmi.
„To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć” – przekazał poseł.
Sławomir Mentzen zatrzymany na lotnisku. „Wielka Brytania to państwo totalitarne”
Z opisu sytuacji przedstawionego przez Sławomira Mentzena wynika, że został on zatrzymany w związku z „oznaczeniem” go przez nieznaną mu organizację. Według posła Konfederacji na jej wniosek został on umieszczony na liście osób, które mogą nie być mile widziane w Wielkiej Brytanii.
ZOBACZ: Konfederacja ściga PiS w najnowszym sondażu. Ważny koalicjant poza Sejmem
„Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić” – przekazał Sławomir Mentzen.
Poseł podkreślił, że nie jest pierwszym Polakiem, który ze względu na głoszone poglądy miał problemy z podróżą do Wielkiej Brytanii. „Kilka lat temu problemy z wjazdem mieli przecież Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke” – zaznaczył polityk.
Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem.
To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów,…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
Mentzen o „prewencyjnej cenzurze politycznej”. Polityk czekal trzy godziny
Współprzewodniczący Konfederacji spędził na londyńskim lotnisku trzy godziny, podczas których był pytany przez funkcjonariuszy o cel wizyty, miejsce noclegu oraz o to, czy zamierza prowadzić w Wielkiej Brytanii agitację. Pytania te miały pochodzić od organizacji, która zgłosiła Mentzena jako persona non grata.
ZOBACZ: Bosak uderza w Mentzena. „Nie tylko jest obraźliwa, ale jest niezgodna z prawdą”
„W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski. Nietypowe było nie tylko to, że siedziałem tam tak długo, ale też to, że byłem jedynym zatrzymanym w tym czasie Europejczykiem” – przekazał Metnzen.
Po trzech godzinach politykowi został zwrócony paszport i został on wypuszczony. „Mają tu prewencyjną cenzurę polityczną. Ale tylko niektóre poglądy są cenzurowane” – skomentował.
ZOBACZ: Mentzen skrytykował gen. Kukułę. Natychmiastowa reakcja Kosiniaka-Kamysza
„Gdybym po prostu przypłynął tu na pontonie razem z jakimiś Afrykańczykami, nie miałbym problemu z dostaniem się do Wielkiej Brytanii. (…) Nie w porządku jest polityk z Polski, który chciał spędzić weekend z rodziną w Londynie. Bo jeszcze przypadkiem by coś komuś powiedział. Na takie niegodziwości, nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii” – stwierdził Sławomir Mentzen.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
