Przypomnijmy, w styczniu prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził, że kraje NATO wysyłały wojska do Afganistanu, ale żołnierze „pozostawali nieco z tyłu, z dala od linii frontu”. Słowa te wywołały spore oburzenie wśród polityków, którzy otwarcie krytykowali Donalda Trumpa. Wiele osób było jednak zaskoczonych spokojną reakcją Karola Nawrockiego, który otwarcie nie potępił słów amerykańskiego polityka.
„Przystoi panu stanie na straży honoru”
Pod koniec stycznia oficer Służby Wywiadu Wojskowego ppłk Maciej Moryc w programie „Sekielski wieczorową porą” skomentował zachowanie polskiego prezydenta. Zapowiedział również, że wyśle medal, który otrzymał od Stanów Zjednoczonych za udział w misji w Afganistanie, Karolowi Nawrockiemu.
– Po to, żeby prezydent mógł powiesić go sobie nad biurkiem i może w odpowiednim momencie wręczyć panu prezydentowi Trumpowi po to, żeby pan Trump przypomniał sobie o tym, że polska krew jest równie czerwona, jak krew amerykańskich żołnierzy – powiedział.
W osobnym nagraniu, poza programem zwrócił się bezpośrednio do Nawrockiego: – Jako zwierzchnikowi sił zbrojnych przystoi panu stanie na straży honoru i dobrego imienia wszystkich weteranów, którzy brali udział w tej misji.
twitter
Medal został odesłany
Jak się okazało, Karol Nawrocki ani jego współpracownicy nie zareagowali na medal, który przesłał prezydentowi ppłk. Maciej Moryc. Serwis Gazeta.pl skontaktował się w tej sprawie z Kancelarią Prezydenta. Po interwencji mediów medal został odesłany do wojskowego.
„Właściwym adresatem tego rodzaju gestu jest Biuro Sekretarza Generalnego NATO” – podało Biuro Mediów i Listów Prezydenta, odpowiadając na zapytanie serwisu. Podkreślono również, że „nie jest to odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej ani odznaczenie nadawane przez Prezydenta RP”.
Czytaj też:
Nawrocki zawetuje głośną ustawę po raz trzeci? Nowy ruch rząduCzytaj też:
Nowy szef BBN. Generał: Prezydent wybrał bardziej fachowca niż polityka. Dobrze postąpił