W skrócie:
- Ryszard Linard-Bogucki domaga się 46 mln zł od Skarbu Państwa za niesłuszne aresztowania w dwóch sprawach
- Bogucki został uniewinniony z zarzutów nakłaniania do zabójstwa gen. Marka Papały i przywłaszczenia samochodów
- Roszczenie obejmuje zadośćuczynienie za warunki aresztu oraz utracony majątek, a kolejna rozprawa odbędzie się 25 czerwca
Bogucki w styczniu br. wyszedł na wolność po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo uważanego za przywódcę gangu pruszkowskiego Andrzeja K. „Pershinga”.
Na piątkowej rozprawie przed Sądem Okręgowym w Krakowie Linard-Bogucki poprosił o ujawnienie wcześniejszych wypowiedzi złożonych do protokołów. — Wszystko, co w tej sprawie miałem do powiedzenia, powiedziałem — dodał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Adwokat Boguckiego, mecenas Paweł Matyja, przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że jego klient walczy o odszkodowanie od ok. 10 lat. Sprawa dotyczy dwóch aresztowań: w związku z zarzutem nakłaniania do zabójstwa gen. Marka Papały oraz w sprawie rzekomego przywłaszczenia samochodów — tzw. sprawie gospodarczej.
Sprawa Ryszarda Linarda-Boguckiego trafiła do Krakowa
Oba postępowania odszkodowawcze toczyły się początkowo osobno — przed sądami w Katowicach i Warszawie. Na wniosek adwokata sąd połączył je i skierował do Sądu Okręgowego w Katowicach. W grudniu 2025 r. sprawa trafiła do Krakowa, gdzie w piątek ruszyła od nowa.
— W tej sprawie słuchano już wielu świadków, wielu biegłych, pojawiły się tony dokumentacji. Wolelibyśmy, żeby to postępowanie po przeniesieniu do Krakowa nie była aż tak szeroko zakrojone, bo siłą rzeczy zajmie kolejną dekadę. Pojawia się podstawowe pytanie: ile czasu można spędzić w sądach, by odzyskać sprawiedliwość — powiedział mec. Paweł Matyja.
Krakowski sąd wyjaśnił, że decyzja o przeniesieniu wynikała z przepisów. Wnioskowane odszkodowanie dotyczy działań sądów z apelacji katowickiej. Postępowaniem musiał więc zająć się sąd spoza jej obszaru.
Ryszard Linard-BoguckiAndrzej Grygiel / PAP
W piątek pełnomocnicy złożyli wnioski o ujawnienie zeznań świadków bez ich odczytywania podczas rozprawy. Sąd wyznaczył kolejny termin na 25 czerwca — rozpatrzy wówczas wnioski dowodowe.
Krakowski sąd wyjaśnił, że decyzja o przeniesieniu wynikała z przepisów. Wnioskowane odszkodowanie dotyczy działań sądów z apelacji katowickiej. Postępowaniem musiał więc zająć się sąd spoza jej obszaru.
Ryszard Linard-Bogucki wyszedł na wolność. Domaga się 46 mln zł
Bogucki w styczniu br. wyszedł na wolność po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo uważanego za przywódcę gangu pruszkowskiego Andrzeja K. „Pershinga”. Niegdyś znany przedsiębiorca prowadzący salony samochodowe i jeden z najbogatszych Polaków został prawomocnie uniewinniony w dwóch innych sprawach — od zarzutu nakłaniania do zabójstwa gen. Marka Papały oraz zarzutu dotyczącego przywłaszczania samochodów.
W związku z postępowaniem dotyczącym rzekomego przywłaszczania Bogucki był aresztowany przez kilka miesięcy na początku lat 90. W sprawie zabójstwa gen. Papały przebywał w areszcie od lutego 2003 r. do kwietnia 2012 r. Roszczenie na ponad 46 mln zł obejmuje zadośćuczynienie za krzywdy związane z warunkami aresztu oraz odszkodowanie za majątek utracony w tym czasie.
Ryszard Linard-Bogucki w 2017 r.Leszek Szymański / PAP
— Chodzi przede wszystkim o rygory, jakim był poddawany, mając status więźnia szczególnie niebezpiecznego, a co można określić działaniami z pogranicza tortur. To np. kontrola zachowania co 15 minut przez całą dobę, uniemożliwiająca w praktyce sen, kajdany zespolone podczas spacerów, muzyka puszczana na cały regulator w trakcie przeszukania celi i ekstremalne warunki, czyli temperatura latem do 50 st. C — wyliczał adwokat.
Według mec. Matyi szczególnie dotkliwy finansowo był kilkumiesięczny areszt w pierwszej połowie lat 90. w tzw. sprawie gospodarczej, kiedy biznesmen był przedsiębiorcą rozpoznawalnym w kraju. W tej sprawie uzyskał prawomocne uniewinnienie w 2015 r.
Zbigniew Linard-Bogucki był wpływowym przedsiębiorcą
W 2009 r. śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi Z. ps. Słowik i Boguckiemu. Zarzucili im nakłanianie do zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały, który zginął z rąk zamachowca w Warszawie 25 czerwca 1998 r. W lipcu 2013 r. warszawski sąd uniewinnił obu mężczyzn od tych zarzutów.
Bogucki złożył wniosek o odszkodowanie za ten areszt w marcu 2015 r., a wniosek dotyczący sprawy przywłaszczenia mienia — rok później do Sądu Okręgowego w Katowicach. W obu postępowaniach zapadały wyroki, które były następnie częściowo uchylane. Wnioski ze sprawy warszawskiej dołączono do postępowania katowickiego i przez pewien czas sąd rozpatrywał je łącznie właśnie tam. W areszcie Bogucki poznał Ryszarda N. ps. Rzeźnik — według prawomocnego wyroku, wspólnie dokonali zamachu na Andrzeja K. ps. Pershing, uznawanego za przywódcę gangu pruszkowskiego.
Urodzony w 1969 r. Bogucki w latach 90. był znanym na Śląsku przedsiębiorcą zajmującym się m.in. handlem samochodami. W 1992 r. w Chorzowie otworzył salon sprzedaży luksusowych aut. Był też sponsorem konkursu piękności. Niedługo później usłyszał pierwsze zarzuty, m.in. przywłaszczenia mienia. W areszcie poznał pochodzącego z Podbeskidzia Ryszarda N., ps. Rzeźnik, z którym po latach — według prawomocnego wyroku — dokonał zamachu na „Pershinga”. W tej sprawie był aresztowany od 2001 r.
Kolejny termin rozprawy, na którym sąd rozpatrzy wnioski dowodowe, odbędzie się 25 czerwca.