Decyzja o rozejmie podana została na profilu Donalda Trumpa na portalu Truth Social. Informacja pojawiła się o godzinie 20:00 czasu polskiego.
„Z przyjemnością ogłaszam, że w wojnie między Rosją a Ukrainą nastąpi trzydniowy rozejm (9,10,11 maja) (…) Zawieszenie broni obejmie zawieszenie wszelkiej działalności bojowej, a także wymianę 1000 więźniów z każdego kraju” – napisał.
Prezydent USA podkreślił, że osobiście zgłosił taką prośbę do Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego. Ci mieli ją przyjąć.
„Mam nadzieję, że to początek końca bardzo długiej, krwawej i zaciętej wojny. Trwają rozmowy na temat zakończenia tego poważnego konfliktu, największego od czasów II wojny światowej, i z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej jego rozwiązania. Dziękuję za uwagę!” – podkreślił Trump.
Wojna na Ukrainie. Zełenski potwierdza trzydniowy rozejm
Informacje podane przez Donalda Trumpa kilkanaście minut później potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych polityk stwierdził, że „w ostatnich dniach pojawiło się wiele apeli” dotyczących sobotnich wydarzeń w Moskwie.
Jak podkreślił, ważnym argumentem w sprawie było uwolnienie kolejnych ukraińskich jeńców wojennych.
„Plac Czerwony jest dla nas mniej ważny niż życie ukraińskich jeńców, których można odesłać do domu. Dlatego dzisiaj, w ramach procesu negocjacyjnego, w którym pośredniczyła strona amerykańska, uzyskaliśmy zgodę Rosji na przeprowadzenie wymiany w stosunku 1000 za 1000” – stwierdził.
„Potwierdzam akceptację”. Rosja reaguje na ogłoszenie Trumpa
Wiadomość opublikowana przez Donalda Trumpa spotkała się także z reakcją strony rosyjskiej. Doradca prezydenta Władimira Putina, Jurij Uszkow powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że „potwierdza” zaakceptowanie przez Moskwę oferty trzydniowego zawieszenia broni.
Będzie polski samochód elektryczny. Minister podał datęPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
