
2026-05-08 22:10:58
Wojciech Staniec
Zawodnicy Industrii Kielce pokonali we własnej hali Rebud KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski i awansowali do finału Orlen Superligi.
Po tym spotkaniu miało dojść do oficjalnego pożegnania trenera Talanta Dujszebajewa, a jeszcze przed pierwszym gwizdkiem kibice zaprezentowali oprawę upamiętniającą szkoleniowca, który przez dwanaście lat prowadził ekipę z Kielc.
Industria dobrze weszła w to spotkanie i w dziewiątej minucie prowadziła 5:2. Później zaczęły się jednak problemy w ataku, kielczanie się zacięli, co wykorzystali zawodnicy z Ostrowa Wielkopolskiego. W ciągu kolejnych sześciu minut rzucili cztery bramki z rzędu i to oni objęli prowadzenie. Z takiego obrotu spraw zadowolony nie mógł być trener Krzysztof Lijewski i poprosił o czas. Po wznowieniu gry złą passę przełamał Theo Monar, ale w 21. było 10:8 dla zespołu gości.
Rebud KPR Ostrovia dobrze radziła w obronie, kielecka ofensywa prowadzona przez Piotra Jędraszczyka miała spore problemy ze zdobywaniem bramek. Do tego w bramce dobrze spisywał się Kacper Ligarzewski. Ostatecznie po pierwszej połowie o jedno trafienie lepsza była Industria.
W trzydziestej czwartej minucie boisko z czerwoną kartką za faul otrzymał Daniel Dujshebaev. W drugiej połowie szybko zarysowała się kilkubramkowa przewaga Industrii, dopiero pod koniec spotkania zaczęła mocniej rosnąć, a gdy wynosiła już osiem trafień, to na sześć minut przed końcem o czas poprosił Kim Rasmussen. Kielczanie jednak już do samego końca nie oddali prowadzenia.
Industria wygrała w dwumeczu i teraz powalczy w finale Orlen Superligi, z kolei Rebud KPR Ostrovia zagra o brązowy medal.
Industria Kielce – Rebud KPR Ostrovia Otstrów Wielkopolski 30:23 (12:11)