Po czterech latach przerwy jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów ponownie zagra w Ekstraklasie. Wisła Kraków w spotkaniu 32. kolejki 1. ligi pokonała 2:0 Chrobry Głogów, dzięki czemu przypieczętowała awans do krajowej elity.
Zobacz wideo „Biała Gwiazda” potrzebuje prezesa Wieczystej?? Kosecki: Ekstraklasa musi mieć silną Wisłę!
Wielki wieczór w Krakowie. Wisła wraca do Ekstraklasy
To musiało się wydarzyć. Wisła Kraków pod wodzą trenera Mariusza Jopa rozgrywa świetny sezon, wiodąc z wyraźną przewagą prym nad konkurencją w 1. lidze. Ostatecznie piłkarze Białej Gwiazdy zapewnili sobie awans do Ekstraklasy w 32. serii gier, pokonując 2:0 Chrobry Głogów. Wisła wyszła na prowadzenie w 15. minucie, dzięki trafieniu Juliana Lelievelda. Krakowski zespół podwyższył prowadzenie, pieczętując awans w 48. minucie, kiedy gola zdobył Marko Bozić.
Oto co po awansie do Ekstraklasy powiedział trener Jop. „To fantastyczne uczucie”
Radości po powrocie swojego klubu do Ekstraklasy, w rozmowie z TVP Sport nie ukrywał trener Mariusz Jop.
– To fantastyczne uczucie, czekaliśmy na to cztery lata. Dzisiaj jest ten dzień gdzie w pełni możemy się radować i cieszyć. Po bardzo dobrym meczu, to taka pieczątka, ten stempel jakości Wisły Kraków miał dzisiaj miejsce. Bardzo się z tego cieszę, fantastycznie jest na tym stadionie. Fantastycznie jest móc być na tym stadionie i cieszyć się dzisiaj. Wisła Kraków na to zasłużyła, ten zespół na to zasłużył – podkreślił w rozmowie z TVP Sport trener Mariusz Jop.
– To jest wielki sukces, na który czekaliśmy. Ktoś może go próbować umniejszać, bo z perspektywy historii klubu te cztery lata to był trudny czas, ale powrót do Ekstraklasy nie był łatwy, te cztery lata były trudne pod wieloma względami. Jest to fantastyczny moment, wielka nagroda dla całego klubu, dla tych zawodników i całego sztabu – dodał trener Wisły.
Zobacz też: Kwiecień oszukał kibiców Wieczystej? „Pierwszej miłości się nie zapomina”
Wisła najprawdopodobniej wróci do Ekstraklasy jako triumfator rozgrywek 1. ligi. Biała Gwiazda ma aż osiem punktów przewagi nad drugim Śląskiem Wrocław.