– Podjęliśmy strategiczną decyzję o przeniesieniu produkcji z innych krajów do Polski. I staliśmy się pewnego rodzaju hubem serwisowo-logistyczno-produkcyjnym na całą grupę – podkreślił prezes Nextbike Polska Tomasz Wojtkiewicz. Według niego rower publiczny już zadomowił się w Polsce jako forma transportu, a współpraca w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii to książkowy przykład, jak robić integrację.


Z prezesem Wojtkiewiczem rozmawialiśmy podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego, pytając m.in. o rozwój produkcji i serwisu technologii bike sharingowych dla innych krajów Europy. – Staliśmy się częścią grupy kapitałowej całego Nextbike’a, która funkcjonuje w 23 krajach – poinformował.
Dodał, że spółka stała się hubem serwisowo-logistyczno-produkcyjnym na całą grupę. – Doszła całkowita obsługa magazynowa, czyli logistyczna 23 krajów, serwisów i wszystkich naszych partnerów. To ponad 450 miast, a więc jest to niesamowite wyzwanie. Postawiliśmy praktycznie drugą firmę obok.
Tomasz Wojtkiewicz podkreślił, że w GZM rower publiczny jest zintegrowany jako część transportu, tzn. na jednej subskrypcji są dostępne tramwaje, trolejbusy, autobusy, metrorower, ale również Koleje Śląskie. – Uważam, że to jest absolutnie książkowe, wzorcowe pokazanie, jak to powinno wyglądać.

Jedni zamykają systemy rowerowe, ale inni je otwierają lub rozbudowują

Systemy rowerów publicznych w ostatnich latach funkcjonują w Polsce ze zmiennym szczęściem. Podczas gdy jedne są zamykane, ponieważ samorządy nie chcą dalej ponosić wysokich kosztów, a zainteresowanie wypożyczalniami bywa wyraźnie niższe niż jeszcze całkiem niedawno, inne inwestują w rozbudowę systemu i skutecznie integrują go z innymi formami mobilności.


Nextbike testuje nowy model współpracy. W niektórych miastach się sprawdził. O zrównoważonym transporcie publicznym na EEC 2026

Największy w Polsce operator rowerów publicznych – firma Nextbike Polska – zapewnia, że o żadnym kryzysie tego rodzaju systemów nie ma mowy – zarówno jeśli chodzi o rynek polski, jak i zagraniczny. W zeszłym roku spółka zaczęła w dodatku mocno rozwijać produkcję i serwis technologii bike sharingowych dla innych państw Europy.


„Dokonaliśmy historycznej dla nas zmiany. To jest unikat!”

Podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego zapytaliśmy prezesa Tomasza Wojtkiewicza, jaka jest dzisiaj skala tego biznesu i plany na najbliższe miesiące oraz czy bike sharing stał się już silnym członem przemysłu rowerowego.

– Dla nas na pewno. W zeszłym roku dokonaliśmy historycznej dla nas zmiany, ponieważ po pierwsze staliśmy się trochę innym biznesowym tworem, częścią grupy kapitałowej całego Nextbike’a, która funkcjonuje w 23 krajach – zauważył prezes Nextbike Polska.


Podjęliśmy też strategiczną decyzję o przeniesieniu produkcji z innych krajów do Polski. I staliśmy się pewnego rodzaju hubem serwisowo-logistyczno-produkcyjnym na całą grupę. Jest to unikat!


– dodał.



Obsługa logistyczna 23 krajów i ponad 450 miast. „To jest niesamowite wyzwanie”

Dodał, że roczna produkcja spółki to teraz ok. 25 tys. rowerów, co stanowi 2-3 proc. produkcji rowerów w Polsce.

– Ale absolutnie zmieniło to naszą pozycję i biznes, którym się zajmujemy. Doszła całkowita obsługa magazynowa, czyli logistyczna 23 krajów, serwisów i wszystkich naszych partnerów. To ponad 450 miast, a więc jest to niesamowite wyzwanie. Postawiliśmy praktycznie drugą firmę obok – przyznał Tomasz Wojtkiewicz.


Nextbike wypuści nowy model roweru. Ma być lepszy, wygodniejszy i bardziej wytrzymały

Dodał, że zespół powiększył się dwukrotnie.

– W tej chwili rozwijamy jeszcze dodatkowe dwie rzeczy w ramach tego całego hubu. 14 tys. m kw., które zostały linowo zaprojektowane, funkcjonuje od połowy zeszłego roku. Sprawiło to, że jesteśmy obecnie naprawdę w trochę w innym miejscu – skwitował.


Mieszkańcy zaakceptowali rower publiczny jako formę transportu

Nextbike Polska zacieśnił też ostatnio współpracę z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią w ramach systemu Metroroweru, doprowadzając do skutecznej integracji z ofertą Kolei Śląskich. Zapytaliśmy więc prezesa, czy to odpowiedź na potrzeby rynku oraz czy rower publiczny jest już dzięki temu formą codziennego transportu, w pełni akceptowaną przez mieszkańców, czy może jednak ciągle bardziej atrakcją sezonową?


Myślę, że jako forma transportu jest akceptowana już ponad dekadę. A przypomnijmy, że rowery funkcjonują w Polsce od 15 lat w Polsce


– zauważył.


Nextbike testuje nowy model współpracy. Pozwala odciążyć budżety miast. Zrównoważony transport publiczny na EEC 2026

Zdaniem Tomasza Wojtkiewicza Nextbike cały czas mówi o tym, że rower sharingowy jest do transportu – nie do sportu, natomiast do rekreacji sporadycznie, co najwyżej w weekendy.

– Taka opinia się już przyjęła i myślę, że on jest doskonałym uzupełnieniem transportu na pierwszym i ostatnim kilometrze. Do tego już nie trzeba nikogo przekonywać – stwierdził prezes.


Pełna integracja z transportem publicznym w GZM. Metrorower łączy kilkadziesiąt miejscowości

Dodał, że na terenie GZM funkcjonuje największy projekt w Polsce, stanowiący również najbardziej krystaliczny przykład, jak należy to robić.

– Dlaczego? Po pierwsze jest to rower aglomeracyjny, czyli łączy ponad 40 miejscowości. Jest on w pełni zintegrowany z transportem publicznym, tj. na jednej platformie. To tak naprawdę mobility as a service w książkowym wydaniu, które funkcjonuje w kilku wielkich miastach na świecie – zwrócił uwagę.

Na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii realizowany jest największy projekt roweru publicznego w kraju Licencja: Longfin Media / Shutterstock


Na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii realizowany jest największy projekt roweru publicznego w kraju Licencja: Longfin Media / Shutterstock

Tomasz Wojtkiewicz podkreślił, że rower publiczny w GZM jest zintegrowany jako część transportu, tzn. na jednej subskrypcji są dostępne tramwaje, trolejbusy, autobusy, metrorower, ale również Koleje Śląskie.


„Na pewno jest to benchmark dla innych miast w Polsce. Wiele z nich chciałoby to wprowadzić”

– Czyli nawet jadąc koleją do Metropolii, można skończyć podróż naszym rowerem na tym samym bilecie. Uważam, że to jest absolutnie książkowe, wzorcowe pokazanie, jak to powinno wyglądać. Na pewno jest to benchmark dla innych miast w Polsce. Wiele miast o tym mówi i wiele miast chciałoby to wprowadzić – zaznaczył.

Według prezesa Nextbike Polska trzeba mieć dość dużą odwagę i zdecydowanie, żeby to zrobić. I nieprzypadkowo projekt został w ubiegłym roku nagrodzony w Barcelonie na Smart City Forum jako wzorcowo wdrożony.

***

Nagranie zrealizowane w ramach współpracy z firmą Nextbike Polska

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.