Rosja atakuje Ukrainę w pełnoskalowej wojnie już ponad cztery lata. Mimo różnych prób zakończenia konfliktu, ciągle giną ludzie i brakuje dobrej woli ze strony agresora. Chwilowo jednak dojdzie do zawieszenia broni.
„Z radością ogłaszam, że w konflikcie zbrojnym między Rosją a Ukrainą ogłoszono TRZYDNIOWE ZAWIESZENIE BRONI (9, 10 i 11 maja)” — napisał na swojej platformie społecznościowej Truth Social Donald Trump.
Prezydent USA wskazał, że w Rosji obchodzony jest Dzień Zwycięstwa, ale podobnie jest na Ukrainie, ponieważ kraj ten również odegrał ważną rolę w II wojnie światowej.
Zobacz także: Czerwony alarm w dyplomacji. Moskwa apeluje o ewakuację z Kijowa
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
„Zawieszenie broni obejmie wstrzymanie wszelkich działań zbrojnych, a także wymianę 1000 więźniów z każdego kraju” — sprecyzował Donald Trump.
Podkreślił, że prośba ta została zgłoszona bezpośrednio przez niego i bardzo docenia zgodę prezydenta Władimira Putina oraz prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
„Mam nadzieję, że jest to początek końca bardzo długiej, krwawej i zaciętej wojny. Trwają rozmowy dotyczące zakończenia tego poważnego konfliktu, największego od czasów II wojny światowej, a każdego dnia jesteśmy coraz bliżej rozwiązania” — napisał prezydent USA.
Wojna w Ukrainie zbiera śmiertelne żniwo
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę trwa już 1534 dni, choć konflikt zbrojny zapoczątkowany aneksją Krymu i walkami w Donbasie toczy się nieprzerwanie od ponad 12 lat.
Zobacz także: Unijne miliardy dla Ukrainy. Zyskać mogą na tym Polacy
Według najnowszych szacunków międzynarodowych analityków łączna liczba ofiar po obu stronach — uwzględniająca zabitych, rannych i zaginionych — zbliża się do 2 mln osób. Tragiczny bilans dopełniają straty wśród ludności cywilnej. Do tego dochodzi potężny kryzys migracyjny obejmujący blisko 6 mln uchodźców przebywających za granicą.
Obecnie wojna znajduje się w fazie wycieńczających walk pozycyjnych o powolnej dynamice zmian terytorialnych, w których Rosja kontroluje około 18-20 proc. ukraińskich ziem, a obie strony koncentrują się na masowym wykorzystaniu dronów dalekiego zasięgu oraz próbach przełamania impasu na froncie wschodnim.