Julia Szeremeta do Brazylii na Puchar Świata pojechała ze sporymi nadziejami, kibice liczyli na złoty medal Polki, ale jej marzenia zakończyły się bardzo szybko i brutalnie. Wicemistrzyni olimpijska przegrała już w pierwszej walce z Vladislavą Kukhtą z Węgier i nie brakowało głosów, wręcz dyskredytujących jej umiejętności. Prawda o formie 22-latki jest jednak kompletnie inna. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Dla mnie porażka w Bazylii to potknięcie. To nie jest żadna tragedia. To jest boks olimpijski, tu nie ma kuloodpornych. Tu czasem przegrywa się pojedynki — mówi dziennikarz Piotr Jagiełło w najnowszym odcinku programu Ring Road.

— Taka porażka też jest błogosławieństwem, bo zdejmie z niej trochę ciężar — dodaje Andrzej Kostyra.

A trener Szeremety, Tomasz Dylak, nie gryzie się w język, oceniając aktualną formę Szeremety.

Trener Julii Szeremety jednoznacznie o jej porażce. „Nie odniesiemy sukcesu”

W programie Ring Road właśnie wielką rolę Tomasza Dylaka w sukcesach Julii Szeremety podkreślają eksperci i pięściarskie legendy.

— On jest wielki. To nowy Andrzej Gmitruk. Robi świetną robotę — ocenia Dariusz Michalczewski. A Dylak doskonale wie, jak współpracować z Szeremetą.

Obejrzyj cały program Ring Road o Julii Szeremecie:

— Jeśli będzie w takiej formie, jak jest teraz, na takim poziomie, to nie odniesiemy sukcesu. Dlatego ja ją cały czas tak cisnę, bo wiem, że musimy wejść na wyższy poziom — podkreśla trener wicemistrzyni olimpijskiej. I dodaje, że 22-latka nie była już nigdy w takiej formie, jak podczas igrzysk olimpijskich.

— Nawet podczas mistrzostw świata to nie była taka forma. Na igrzyskach olimpijskich jej motywacja była największa. Ostatnie dwa miesiące jadła perfekcyjnie i była szybka jak błyskawica — podkreśla Tomasz Dylak. I dodaje, co czyni Szeremetę mistrzynią.

— Ona jest lepsza w walce niż na sparingach. Wie, kiedy wystrzelić z formą. To cecha mistrzów — zaznacza. W takim razie, co dalej z Szeremetą? Jej plany są naprawdę ciekawe.

Oto plan Julii Szeremety. „Lukratywny kontrakt”. Inni mogą tylko pomarzyć

Piotr Jagiełło podkreśla, że w tym roku najważniejszym celem dla Julii Szeremety będą wrześniowe mistrzostwa Europy.

— Na razie pauza i wyciszenie się, a potem ma wystrzelić z formą. Zrobi wszystko, żeby zdobyć złoty medal — nie ukrywa. Jeszcze ciekawsze są jednak plany 22-latki na kolejne lata!

W tym momencie głównym celem Julii Szeremety są igrzyska olimpijskie. W 2028 r. w Los Angeles Polka chce powalczyć o to, czego nie udało jej się osiągnąć w Paryżu, czyli o złoty medal. A potem? Wtedy nadejdzie czas na wielkie pieniądze.

— Po igrzyskach Julia Szeremeta podpisze zawodowy kontrakt i będzie on lukratywny. To będzie kwota, której pewnie w polskim boksie w ostatnich latach nie było, nie ma i być może przez następne długie lata nie będzie — nie ukrywa Piotr Jagiełło.

A Polka już teraz budzi wielkie zainteresowanie. Z programu Ring Road dowiadujemy się, że z przedstawicielami 22-latki skontaktowała się już wielka federacja, zarządzana przez Jake’a Paula.

— Widzą w niej ogromny potencjał — podsumowuje menadżer Dominik Gorzelańczyk.