Po piątkowym meczu, który zamknął temat awansu Wisły Kraków do PKO Ekstraklasy, w centrum uwagi znalazły się też sprawy organizacyjne i sponsorskie. Jak relacjonują meczyki.pl, Jarosław Królewski po spotkaniu został zapytany przed kamerą o Wojciecha Kwietnia, głównego sponsora Wieczystej Kraków, od pewnego czasu łączonego z „Białą Gwiazdą”.
Królewski dał do zrozumienia, że nie zamierza podtrzymywać medialnych domysłów ani występować w roli pośrednika.
– Ja już bym się nie chciał na ten temat wypowiadać. Jak ktoś chce być częścią Wisły Kraków, to powinien wyjść do kibiców, grona sponsorskiego i powiedzieć, że chce być tą częścią – powiedział Królewski w rozmowie z meczyki.pl.
ZOBACZ WIDEO: Co z przyszłością Lewandowskiego w kadrze? Eksperci nie wyobrażają sobie końca
Podkreślił też wagę bezpośredniego przekazu. – Wszelkie inne formalności to jest sprawa drugorzędna. Trzeba wyjść i powiedzieć. Nie chciałbym być rzecznikiem ani Wojtka, ani innych sponsorów. Trzeba mówić za siebie, to jest kluczowe w tym wszystkim – dodał.
Przypomnijmy, że we wtorek 5 maja gruchnęła wieść o tym, że piłkarze Wieczystej usłyszeli od Sławomira Peszki, wiceprezesa Wieczystej i prawej ręki Wojciecha Kwietnia, że niewykluczone, że klub po sezonie wycofa się ze szczebla centralnego i w kolejnym wystąpi w IV lidze.
Odkąd w 2019 roku zainwestował w Wieczystą, „Żółto-Czarni” w sześć lat przeszli drogę z szóstej ligi na zaplecze PKO Ekstraklasy, a w siódmym roku są u progu awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Teraz chciałby mocniej zainwestować w Wisłę Kraków.
– Jak przyłożyłem ucha, usłyszałem kwotę 15 mln zł, które miałby zapłacić Wojciech Kwiecień za 25-30 proc. akcji Wisły – ujawnił Piotr Wołosik z „Przeglądu Sportowego Onet”.