Nagranie o Galveston Walmart opublikował na TikToku użytkownik przedstawiający się jako badacz zjawisk paranormalnych, kryptozoolog i specjalista od okultyzmu. Jego materiał zebrał ponad 1,2 mln wyświetleń. Autor przekonywał, że sklep może być najbardziej nawiedzonym miejscem w USA, a swoją tezę oparł na opowieściach o zdarzeniach, które miały rozgrywać się głównie w części z zabawkami.

Według tej relacji pracownik nocnej zmiany podczas wykładania towaru miał usłyszeć dziecięcy śmiech i dźwięki uruchamiających się zabawek. Kiedy podszedł do alejki, miał zobaczyć kilkoro dzieci ubranych w stroje z początku XX wieku. Po chwili sprowadził kierownika, ale gdy obaj wrócili na miejsce, było już cicho, a na podłodze leżały porozrzucane zabawki. Autor nagrania nie wyjaśnił jednak, skąd dokładnie pochodzi ta historia.

Sednem tej opowieści jest tragedia z 8 września 1900 r. Tego dnia Galveston nawiedził jeden z najtragiczniejszych huraganów w historii Stanów Zjednoczonych. Jak przypomina All That’s Interesting, zginęło wtedy od 8 tys. do 12 tys. osób. Wiatr osiągał 190 km/h, a w pewnym momencie woda zalała miasto do poziomu 4,5 m. Skutki były tym gorsze, że niemal nikt nie zdecydował się wcześniej na ewakuację.

Na terenie obecnego sklepu działał wtedy sierociniec prowadzony przez siostry zakonne. Według serwisu 1900storm zakonnice próbowały ratować dzieci, przywiązując je do siebie linką od bielizny, by nie porwała ich woda. Budynek nie przetrwał jednak żywiołu. Z ok. 100 dzieci i 10 zakonnic, które znajdowały się w środku, przeżyło tylko trzech chłopców. Przed Walmartem co roku odbywają się też uroczystości upamiętniające ofiary.

Po publikacji viralowego nagrania w sieci pojawiły się kolejne komentarze od osób, które twierdziły, że pracują w tym sklepie albo robią tam zakupy. Część z nich pisała o dziecięcych odgłosach i nietypowych sytuacjach, zwłaszcza w dziale z zabawkami. Serwis podkreśla jednak, że takich wpisów nie da się niezależnie potwierdzić, a przynajmniej jeden z komentujących nie przedstawił na swoim profilu niczego, co pozwalałoby zweryfikować jego deklaracje.

All That’s Interesting zwraca uwagę, że popularność podobnych historii nie jest przypadkowa. Według danych przywołanych za Psychology Today 70 proc. Amerykanów uważa, że możliwa jest jakaś forma kontaktu między żywymi a zmarłymi. Psychologowie zaznaczają jednocześnie, że przekonanie nie stanowi dowodu, choć może pomagać w radzeniu sobie z lękiem i żałobą.

Serwis przytoczył też badanie opisane w National Library of Medicine, z którego wynika, że z wiarą w zjawiska paranormalne mogą wiązać się różnice w pracy przednich obszarów mózgu.