Wisła Kraków dopięła swego i po czterech latach czekania, na dwie kolejki do końca, jej powrót do Ekstraklasy stał się faktem. Pierwszą bramkę strzelił Julian Lelieveld w 15. minucie, a drugą Marko Bozic w 48. minucie. Po meczu w wyjątkowy sposób uhonorowany został Jarosław Królewski, a w sieci pojawiły się oskarżenia co do bezstronności Mateusza Borka.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Mateusz Borek: nie jestem po niczyjej stronie

„Chciałbym, żeby mecze Śląska były komentowane z takim entuzjazmem i zaangażowaniem po stronie Śląska, jak Borek i Mielcarski robią to po stronie Wisły:). I to nie tylko dzisiaj. I żeby nie było, Wisła zasłużenie awansuje, sportowo była w skali sezonu najlepsza w lidze. Gratulacje” — napisał na platformie X internauta. Na jego post wyraźnie odpowiedział Mateusz Borek. Te słowa najwyraźniej mu się nie podobały.

„Posłuchaj młody człowieku, ja nie jestem po niczyjej stronie. Wasze mecze ( — Ale się Plaki zabawił) też komentowałem najlepiej, jak umiałem” — odpowiedział dziennikarz.

„Jestem w twoim wieku, młody człowieku 🙂. Nie ma nic złego w sympatiach klubowych. Tobie komentując Wisłę, udziela się sympatia do niej. Tyle” — odpowiedział człowiek, który wywołał Borka do tablicy.

Wisła Kraków spełniła swoje marzenie co do awansu do Ekstraklasy. Śląsk Wrocław wkroczył na ostatnią prostą w walce o awans do najwyższej ligi rozgrywek w Polsce i jest o krok od awansu. W tabeli zajmuje drugie miejsce za Wisłą, z 57 punktami.