Zwłoki walenia zostały znalezione w sobotę rano na terenie rezerwatu Mewia Łacha, koło plaży w Mikoszewie (woj. pomorskie). To teren odizolowany od plażowiczów i turystów, na który wstęp jest wzbroniony. Informację o odkryciu potwierdziła nam Karolina Figiel z policji w Nowym Dworze Gdańskim.
— Na początku myśleliśmy, że to pień albo duża fala. Dopiero po chwili zobaczyliśmy charakterystyczne kształty i ogrom zwierzęcia — opisuje w rozmowie z Onetem Julian Kordecki z firmy RIFF — Rejsy Na Foki, który zobaczył wieloryba w sobotę podczas porannego rejsu.
Na miejscu pojawili się także ekolodzy. — Potwierdziłem, że jest to waleń, ma ok. pięciu metrów długości. Stan ciała jest jednak taki, że trudno rozpoznać, co to za konkretny gatunek — mówi nam Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF. Szczegóły znaleziska mają rozstrzygnąć badania DNA.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Martwy wieloryb na plaży w Mikoszewie. „Przebywał w wodzie wiele dni”
Przedstawiciel Błękitnego Patrolu WWF podkreśla, że zwłoki zwierzęcia są w stanie zaawansowanego rozkładu i są mocno zdeformowane. — Ciało walenia przez wiele dni musiało przebywać w wodzie — opisuje.
Przyczyna śmierci zwierzęcia nie jest znana. Ekspert wskazuje, że najprawdopodobniej zmarło z głodu, albo w wyniku kolizji ze statkiem. — Na tym etapie nie da się jednak tego ustalić — zaznacza.
Jak przekazał rozmówca Onetu, dalsze kroki w sprawie ciała walenia podejmą Urząd Morski w Gdyni, Stacja Morska w Helu oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Jan Wilkanowski przypomniał także, że jedynym gatunkiem waleni żyjącym w Bałtyku są —przypominające delfiny — morświny, a zwierzę, którego zwłoki znaleziono, prawdopodobnie zabłądziło.
Błękitny Patrol WWF
Ciało walenia znalezione koło ujścia Wisły
Fale wyrzuciły na brzeg wieloryba. Sieć obiegło nagranie
Sieć obiegło także nagranie wieloryba na plaży w Mikoszewie, opublikowane na facebookowym profilu Na Mierzeję. „To dopiero jest sensacja. Na piaszczysty brzeg na Mierzei Wiślanej morze wyrzuciło wieloryba. Podczas jednego z rejsów uczestnicy zauważyli ogromne zwierzę, które wynurzało się tuż przy mieliznach” — czytamy we wpisie.
Na filmie widać masywne ciało z charakterystycznymi podłużnymi fałdami na spodzie. Według autorów posta, wstępne analizy wskazują, że u naszych wybrzeży pojawił się młody fiszbinowiec.
Martwy wieloryb u wybrzeży Bałtyku. To nie pierwszy taki przypadek
Obecność wieloryba w polskiej części Bałtyku to rzadkość. Do podobnej sytuacji doszło w 2018 r., kiedy woda wyrzuciła wieloryba na brzeg w pobliżu Krynicy. Ważył około trzech ton i miał pięć metrów długości.
Płytkie wody Bałtyku bywają dla wielorybów bardzo niebezpieczne. Wywiezieniem go z plaży zajęli się wówczas przedstawiciele WWF.
Co zrobić, gdy spotkamy wieloryba lub fokę na plaży?
Eksperci ze Stacji Morskiej w Helu oraz Błękitnego Patrolu WWF przypominają zasady zachowania w przypadku natrafienia na morskiego ssaka (zarówno żywego, jak i martwego):
- Zachowaj bezpieczny dystans. Nie podchodź do zwierzęcia, nie próbuj go dotykać, spychać do wody ani polewać wodą.
- Zadbaj o spokój. Nie hałasuj i nie rób zdjęć z użyciem lampy błyskowej.
- Pilnuj zwierząt domowych. Jeśli jesteś na spacerze z psem, bezwzględnie trzymaj go na smyczy, aby nie stresował dzikiego zwierzęcia i nie narażał się na niebezpieczeństwo.
- Powiadom specjalistów. Niezwłocznie zgłoś znalezisko, dzwoniąc do Błękitnego Patrolu WWF (tel. 795 536 009) lub Stacji Morskiej w Helu (tel. 601 88 99 40). Specjaliści poinstruują, co robić dalej.