Do incydentu doszło w doliczonym czasie gry derbów Pragi. Slavia potrzebowała wygranej ze Spartą, by zapewnić sobie tytuł trzy kolejki przed końcem sezonu. Przy stanie 3:2 część kibiców gospodarzy wtargnęła na murawę.
Najbardziej ucierpieć miał bramkarz Sparty Jakub Surovcik. Jak podał portal denik.cz, kibice Slavii zaatakowali golkipera, który doznał urazu. Piłkarze gości uciekli przed tłumem do stadionowego tunelu.
ZOBACZ WIDEO: Takie dostali wiadomości. Przerażające. Życzą Polakom najgorszego
Po opanowaniu sytuacji Sparta nie chciała wrócić na boisko. Zawodnicy mieli skierować się nawet do klubowego autobusu. Spotkanie nie zostało oficjalnie zakończone, dlatego jego wynik i status pozostają niepewne.
Sprawa prawdopodobnie trafi do rozstrzygnięcia poza boiskiem. Slavii grozi walkower, a co najmniej kara finansowa. W grze pozostaje też zamknięcie stadionu po wydarzeniach, do których doszło tuż przed końcem meczu.
– Wkrótce wydamy oświadczenie – powiedział Pavel Jahoda, rzecznik władz ligi, cytowany przez denik.cz. Na razie derby, które miały przynieść Slavii świętowanie mistrzostwa, mogą zakończyć się decyzją przy zielonym stoliku.