Sezon GKM rozpoczął duetem wychowanków, czyli Kevinem Małkiewiczem i Janem Przanowskim. Od wielu miesięcy mówiło się, że Grudziądzanie mają stawiać na chłopaków wychowanych w klubie. Choć występ Przanowskiego w meczu z Gezet Stalą Gorzów nie był zły (2+1 w trzech startach), to chwilę później stracił on miejsce w formacji młodzieżowej na rzecz Duńczyka Bastiana Pedersena.
— Zawsze patrzymy na dobro drużyny. Jeśli zostały ustalone takie przepisy, to bylibyśmy niepoważni, gdybyśmy z nich nie korzystali. Dobro klubu jest najważniejsze. Wszyscy pracujemy po to, żeby GKM notował jak najlepsze wyniki. W tym momencie Bastian lepiej sprawuje się na pozycji juniorskiej, więc wykorzystujemy możliwości regulaminowe. Poprzednie kolejki pokazały, że taki układ jest najkorzystniejszy. Naturalny ruch trenera — mówi prezes Murawski w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Żużel. Oto wyniki duetu Małkiewicz — Pedersen od drugiej do piątej kolejki PGE Ekstraligi. Marcin Murawski ma rację
2. kolejka w Zielonej Górze:
14. Kevin Małkiewicz — (w,3,3,2,0) 8
15. Bastian Pedersen — (0,3,2,1,2*) 8+1
3. kolejka u siebie z Betard Spartą Wrocław:
14. Bastian Pedersen — (2,3,0,0,3) 8
15. Kevin Małkiewicz — (0,2*,2*,0,2) 6+2
4. kolejka w Toruniu:
6. Kevin Małkiewicz — (t,1,1,1*,0) 3+1
7. Bastian Pedersen — (0,1,0,0) 1
5. kolejka u siebie z Fogo Unią Leszno:
14. Bastian Pedersen — (1*,0,0,3,1) 5+1
15. Kevin Małkiewicz — (2,2,2,1,1*) 8+1
Tylko w Toruniu juniorzy nie stanęli na wysokości zadania. W pozostałych spotkaniach decyzja trenera Roberta Kościechy nie tylko się broniła, ale można ocenić ją bardzo pozytywnie. — Trener u nas odpowiada za wszystkie tematy związane z drużyną i zawodnikami. Ja się do tego nie wtrącam. Tylko i wyłącznie jest to decyzja trenera, więc wszelkie pytania o to proszę kierować do niego — podkreśla nasz rozmówca.
Bastian Pedersen po pięciu dotychczasowych meczach legitymuje się średnią biegową 1,174. — Nieźle sobie radzi, bardzo dobrze wkomponował się do naszej drużyny, w której od kilku lat panuje fajna atmosfera. Ma duży potencjał, tylko musi poradzić sobie jeszcze ze stresem dotyczącym jazdy w PGE Ekstralidze. To dla niego wyzwanie. Potrzebna jest też stabilizacja. Pokazał już, że stać go na wiele. Mamy nadzieję, że ten cały sezon dobrze się dla niego ułoży — komentuje Murawski.
GKM w szóstej kolejce (15 maja) zmierzy się na własnym torze z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.