W meczu Widzew Łódź - Lechia Gdańsk może wygrać tylko taka drużyna, której piłkarze wsadzą głowę tam, gdzie inni boją się włożyć nogę. Tak to robił w pierwszym spotkaniu tych drużyn Kacper Sezonienko.

Lechia Gdańsk zagra w 32. kolejce o utrzymanie bezpiecznego miejsca w PKO BP Ekstraklasie. By tego dokonać, nie może przegrać. Widzew Łódź tylko w przypadku zwycięstwa opuści strefę spadkową i zrobi to kosztem właśnie biało-zielonych. – Te trzy punkty są ogromnie ważne. Strategia musi polegać na wygraniu tego meczu. Równie ważne jest nie przegrać. Rywale walczą o życie – ocenił trener John Carver, który wierzy tak w swoich podopiecznych jak i pozytywny scenariusz. Początek gry w sobotę, 9 maja o godzinie 14:45.

Typuj wynik meczu

Widzew Łódź

LECHIA Gdańsk

Jak typowano

37%
93 typowania
Widzew Łódź

21%
52 typowania
REMIS

42%
104 typowania
LECHIA Gdańsk

PZPN nie zwróci zabranych punktów Lechii Gdańsk

Koniec złudzeń. Lechia Gdańsk nie otrzyma zabranych jej 16 maja ubiegłego roku pięciu punktów. Decyzja zarządu PZPN z 8 maja jest jednoznaczna. Związek jeszcze raz podkreślił, że kara nałożona została „zgodnie z prawem wewnątrzzwiązkowym i wszelkimi jego regulacjami”.


Lechia Gdańsk już wie, co z zabranymi pięcioma punktami. Jest decyzja zarządu PZPN. Można głosować i wyrazić swoje zdanie
Lechia Gdańsk już wie, co z zabranymi pięcioma punktami. Jest decyzja zarządu PZPN. Można głosować i wyrazić swoje zdanie

Jednocześnie nie wyraził zgody, aby Lechia zaskarżyła decyzję o odebraniu pięciu punktów do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS). Oznacza to, że została odrzucona propozycja gdańskiego klubu, który chciał wycofać sprawę z Sądu Najwyższego, ale w zamian oczekiwał zawieszenia kary komisji licencyjnej, czyli oddania punktów, do czasu wydania decyzji w spornej sprawie w Lozannie. Tak się nie stanie, bo tamtejszy trybunał w ogóle się tą sprawą nie zajmie.

38 punktów dotychczas dawało utrzymanie. W tym sezonie to za mało

Lechia Gdańsk po uwzględnieniu kary PZPN ma 38 punktów. Od 2021 roku, odkąd PKO BP Ekstraklasa gra schemacie 18 drużyn każda z każdą mecz i rewanż, a trzy najsłabsze są degradowane, do utrzymania zawsze wystarczyło zdobycie maksymalnie właśnie 38 punktów.


Sąd w sprawie pozwu prezesa Lechii Gdańsk. Paolo Urfer ma zostać przeproszony
Sąd w sprawie pozwu prezesa Lechii Gdańsk. Paolo Urfer ma zostać przeproszony

Pierwsze miejsce nad strefą spadkową w latach 2022-20252021/22 Śląsk Wrocław 35 punktów2022/23 Śląsk Wrocław 382023/24 Radomiak Radom i Korona Kielce po 382024/25 Zagłębie Lubin 36

Lechia Gdańsk sezon 2025/26 – relacje ze wszystkich meczów i terminarz do końca rozgrywek

Teraz to będzie za mało. Już po meczu Widzew Łódź – Lechia Gdańsk pierwsze bezpieczne miejsce w tabeli zajmie drużyna, która zgromadzi 39 punktów. Biało-zieloni tego dokonają, jeśli nie przegrają, a gospodarze muszą wygrać, aby osiągnąć ten pułap. Co więcej, do rozegrania pozostaną jeszcze dwie kolejki, a zatem ta liczba niezbędna do utrzymania może jeszcze wzrosnąć.

Lechia Gdańsk – nie przegrać, Widzew Łódź walczy o życie

W poprzedniej kolejce Lechia Gdańsk przegrała w Radomiu mecz o awans na 8. miejsce w tabeli. Teraz jest już zagrożona obsunięciem się do strefy spadkowej PKO BP Ekstraklasy, gdyż nad zajmującym pierwsze miejsce pod kreską Widzewem Łódź ma tylko 2 punkty przewagi. Remis pozwoli biało-zielonym utrzymać tę różnicę, a ponadto osiągnąć lepszy bezpośredni bilans z tym rywalem, bo w Gdańsku była wygrana 2:1 po golu Tomasa Bobcka w 96. minucie. Natomiast wygrana wywinduje drużynę na 9. miejsce, które z 41 punktami zajmuje obecnie Pogoń Szczecin, z którą bezpośredni bilans też jest lepszy (2:1, 4:3).


Lechia Gdańsk - Widzew Łódź od 0:1 do 2:1 w 96. minucie. Tomas Bobcek bohaterem
Lechia Gdańsk – Widzew Łódź od 0:1 do 2:1 w 96. minucie. Tomas Bobcek bohaterem

Lechia Gdańsk - mecze do końca sezonu 2025/26

– Już miesiąc temu mówiłem, że sytuacja w tabeli będzie się zmieniać i tak będzie już do końca sezonu. Jesteśmy na takim etapie sezonu, że te trzy punkty są ogromnie ważne. To jest na pewno mecz dużego kalibru. Strategia musi polegać na wygraniu. Równie ważne jest nie przegrać. Wiemy, że będzie bardzo gorąca atmosfera. 18 tysięcy fanów przeciwko nam. Musimy sobie z tym poradzić. Każdy musi wziąć odpowiedzialność za ten mecz. Myślę, że rywale są w takiej pozycji, że to walczą o życie. Nie zapominajmy, że Widzew zainwestował ogromne pieniądze w swój zespół. Nie patrzę na to tak, jakbyśmy z góry stracili mecz. Myślę o pozytywnym scenariuszu. Dla mnie szklanka zawsze jest do połowy pełna. Jeśli wygramy, możemy przesunąć się do środka tabeli” – ocenił John Carver.

Mimo że Lechia Gdańsk nie wygrała od 6 kwietnia, a w czterech ostatnich meczach zdobyła tylko punkt, trzykrotnie przegrywając, rewolucji w składzie nie będzie, gdyż po prostu nie ma zbyt wielkiego pola personalnego manewru. Zanosi się na jedną zmianę w „11” w porównaniu do spotkania w Radomiu.


Lechia Gdańsk w kłopotach. Paolo Urfer zabrał głos
Lechia Gdańsk w kłopotach. Paolo Urfer zabrał głos

Po pauzie za kartki wraca Kacper Sezonienko. To główny kandydat do zastąpienia na pozycji numer 10 Bogdana Wiunnyka, który w ostatnim pojedynku nabawił się na tyle poważnej kontuzji, że od razu była diagnozowana w szpitalu. W bardziej defensywnym wariancie jako ofensywny pomocnik może zagrać Tomasz Neugebauer.

John Carver: Ufam moim zawodnikom nad życie

Trener Lechii Gdańsk nie zamierza wchodzić w polemikę, czy błędem jednak nie jest, że nie robi więcej zmian. Skupia się na tych zawodnikach, którzy są do dyspozycji. Na boisko kieruje tych, którzy w jego odczuciu są najlepsi, a w trakcie meczu wymienia tylko wtedy i tam, gdzie widzi, że wchodzący może rzeczywiście pomóc.



„Było mocno” w Lechii Gdańsk. Niektórzy zszokowani, ale nie ma co się obrażać

– Muszę wziąć odpowiedzialność za to, że ciągle grają ci sami zawodnicy, bo nie czas teraz na analizy tej sytuacji. Skupiamy się przede wszystkim na meczu z Widzewem i zwycięstwie. Gdy do końca sezonu zostały trzy mecze, bardzo ważne jest zaufanie. Ufam moim zawodnikom nad życie. Wierzę, że jesteśmy w stanie odwrócić sytuację. Jedynym sposobem na wyjście z takiej sytuacji jest trzymanie się razem na boisku i poza nim. Z większością zawodników mamy doświadczenia z przeszłości, gdzie też było nam bardzo trudno. Oni wtedy potrafili wziąć na siebie odpowiedzialność oraz wyciągnąć nas w zeszłym sezonie z tarapatów. Nie lubię rozmawiać o tym, kto zagra, a kto nie. Jeśli chodzi o bramkarzy, to mamy trzech bardzo dobrych. Na bieżąco oceniamy ich sytuację, analizujemy, rozmawiamy z trenerem bramkarzy i w sztabie. Zawsze podejmuję decyzję w oparciu o to, co będzie najlepsze dla zespołu – zapewnił trener biało-zielonych.

Powrót do podstaw i tożsamości po spięciu profesjonalistów

Lechia Gdańsk stara się cementować relacje nie tylko między zawodnikami, czy drużyną a sztabem, ale także na wyższych szczeblach decyzyjnych. Szkoleniowiec nie ma żalu do Kevina Blackwella za to, że dyrektor techniczny wtargnął do boksu zespołu w trakcie meczu z Radomiakiem i najwyraźniej próbował wydawać polecenia.


Utrapienie Lechii Gdańsk usunięte, choć nie wyrzucone. Koniec z narzekaniem
Utrapienie Lechii Gdańsk usunięte, choć nie wyrzucone. Koniec z narzekaniem

– Nie ma żadnych problemów. Jesteśmy dorosłymi ludźmi. W życiu zawodowym kłótnie są nierozłączną częścią. Było spięcie, ale wszystko sobie wyjaśniliśmy, bo jesteśmy profesjonalistami. Wierzę, że wrócimy do podstaw i odwrócimy wyniki na naszą korzyść. Musimy grać z energią, bo taka jest nasza tożsamość. Nie możemy też rozdawać prezentów na boisku – podsumował John Carver.